Danielka 2013 - reaktywacja

środa, 16 październik 2013
Specjalnie dla Strefy Piosenki pisze Jan Chrobotek:

Ujsoły leżą ok. 30 km na południe od Żywca, po drodze w kierunku Glinki i przejścia granicznego na Słowację. Dojechać łatwo, znaki prowadzą. Już we wsi pojawia się tabliczka "ul. Danielki". Skręcam i jadę lekko w górę wzdłuż strumienia Danielka, od którego nazwę bierze i dolina, i ulica. Mijam tzw. Prominentów, czyli domki letniskowe z początku ery Gierka, leśniczówkę, dom państwa Zoniów i... otwiera się przede mną polana Świniarka. O Jezu - stęknąłem. Wróciły dawne widoki! Ale co u licha robi tu parking? Gdzie 80-letni las wokół? Parking przeznaczony był zresztą tylko dla "wykonów", mnie grzecznie i stanowczo odesłano na inny. Zrobił to sympatyczny kolega z pomarańczowego wolontariatu, o swojsko brzmiącym akronimie ORMO (Ochotniczy Ruch Młodych Obsługantów).
Chałupa jednak stoi ta, co zawsze. Są nowe sanitariaty. Teren oznaczony taśmami, sprytnie zainstalowane Toi-Toiki, pole namiotowe na kilkadziesiąt namiotów, scena...  - gdzie jest scena? Była zawsze pod zboczem lokalnego wzniesienia - Urówki. Jest: oparta o budynek zaplecza Chałupy (zaraz obok budynku głównego), widownia znowu wykorzystuje amfiteatralną pochyłość terenu. Ktoś pomyślał, ktoś zaaranżował przestrzeń polany i teren Chałupy. "Chałupy Chemików" oczywiście, bo do tego miejsca powracam po przeszło dwudziestu latach przerwy swojej tu obecności i tyluż w organizacji Turystycznych Przeglądów Piosenki Studenckiej. Trochę wbrew nazwie zresztą, jak pamiętam, piosenka ta była zawsze bardziej turystyczna niż studencka, tego też oczekiwałem od aktualnej czy też odrodzonej edycji imprezy.
 
W latach 1986-1991 Przegląd Piosenki w Danielce organizowany był siłami studentów związanych z Chałupą i klubem studenckim "Program". Środki finansowe zapewniały uczelnia i związane z nią organizacje, jak ZSP czy Almatur. Występowali tu tacy wielkoformatowi wykonawcy tamtego (a czasem także i aktualnego) czasu jak Stare Dobre Małżeństwo, Słodki Całus od Buby, Nijak, EKT Gdynia, Olek Grotowski ze zmarłą niedawno Małgosią Zwierzchowską, Adam Drąg i wielu innych. Dzisiaj miejsce tamtych działaczy zajęli "aktywiści" Stowarzyszenia "Chałupa Chemików". Stowarzyszenie wykupiło Chałupę w czasach, gdy Almatur pozbywał się nierentownych chatek studenckich i od ponad 20 lat prowadzi schronisko siłami społecznymi.

Co łączy ze sobą obecnych i tamtych organizatorów Danielki? Otóż, są to ci sami ludzie, pamiętający poprzednie edycje, ich niepowtarzalny klimat, chcący wskrzesić to wydarzenie.
Środki na zamierzenia kulturalne pozyskuje się dziś... no, właśnie. To było to pytanie, które organizatorom spędzało sen z powiek, a w każdym razie sen ten skracało. Ostatecznie na banerze pod sceną znalazły się nazwy małych, zaprzyjaźnionych firm, byli też sponsorzy całkowicie prywatni, każdy z komitetu organizacyjnego cegiełkę dołożył, do tego potężny STOART i sympatyczne Pro-Kulturamedia jako wsparcie fachowe. Do grona współorganizatorów dołączyła też Gmina Ujsoły. Nieoceniona była pomoc wspomnianego wolontariatu.

Na IV Danielce 17 czerwca 1989 roku ostatni swój koncert dali Jacek Zwoźniak (dla młodszych miłośników piosenki studenckiej autor m. in. nieprzemijającej "Ragazzo da Napoli") i Kuba Wencel. Zginęli w wypadku samochodowym nazajutrz, w czasie powrotu z Festiwalu. Do tego wydarzenia nawiązał pierwszy wykonawca piątkowego koncertu - Adam Drąg, sympatyk Danielki, juror i gość specjalny reaktywowanego Przeglądu. Wzruszające było to otwarcie, płomień zapalniczki, śpiew bez podkładu, w ciszy i zadziwieniu kilku pokoleń obecnych na widowni. Po tym występie zrobiło się bardzo, bardzo intymnie.
Oczywiście Adam zaśpiewał też kilka szlagierów piosenki turystycznej (m. in. "Połoniny niebieskie", "A ja sobie śpiewam", "Ech muzyka") przypominając, zwłaszcza młodszym słuchaczom, że to właśnie on jest ich autorem. Temu przypomnieniu na pewno dobrze zrobi też płyta CD Adama pt. "Piosenki z lat 1974 – 1991", którą artysta pokazał tu po raz pierwszy.
Następnie na scenie pojawił się mariaż zespołów Byle do Góry & Labolare. Znowu klasyka do wspólnego śpiewania dla takich "dinozaurów" jak ja (bywalec poprzednich edycji Danielki). Warto wspomnieć, że Byle do Góry szli na VII Danielkę piechotą z bieszczadzkiej Wetliny, przebywszy w ciągu 2 tygodni ok. 370 km, zahaczając po drodze o 20. "Gorcstok".
Po nich wystąpili Zgórmysyny w składzie 3-osobowym, z grającym na bębenkach najmłodszym muzykiem Danielki, bodaj 6-letnim Iwo. Był to bardzo sympatyczny, rodzinny występ, Iwo na bębenkach - po prostu uroczy.
Wieczór trwał, a słupek rtęci z każdą minutą szedł w dół. Na widowni i scenie wciąż było gorąco. Grupa Cisza Jak Ta jak zawsze wzbudziła aplauz swoich fanów i nie tylko ich. Podczas tego występu dolina wypełniła się mnogością najróżniejszych dźwięków (perkusja, gitary, flet, skrzypce) i romantyczną poezją, między innymi ich ulubionej autorki o pseudonimie Wuka, czyli Wiesławy Kwinto–Koczan, która tego wieczoru także zjawiła się na koncercie. Poezja Wuki jest również często obecna w repertuarze ostatniego z piątkowych wykonawców: zespołu Małżeństwo z Rozsądku. Małżeństwo, które niedawno obchodziło 20-lecie działalności, dało naprawdę dobry koncert i ci, co dotrwali, mimo późnej godziny i chłodu dającego się już we znaki, z pewnością nie żałowali – było to doskonałe ukoronowanie piątkowego koncertu.

Parking dla widowni (ten, na który odesłał mnie ORMO-wiec), został skolonizowany przez takich jak ja: spaczy samochodowych. Rano z uwspólnionych zasobów śniadaniowych zrobiliśmy sobie poranną ucztę. Z odległości zbyt małej, żeby nie słyszeć hałasu z Chałupy, a zbyt dużej, żeby dokładnie dojrzeć, co się w niej dzieje, obserwowaliśmy w sennej śniadaniowej atmosferze scenę i widownię. Gdy hałas przybrał na sile, a było to około południa, ruszyliśmy na miejsce akcji. Zanim dotarliśmy, minęliśmy jeszcze grajków przy ognisku, które w ich asyście paliło się chyba całą noc.
Boisko w Danielce służy za boisko oraz za widownię jednocześnie. I jest mocno pochyłe. Jak dotarliśmy do Chałupy toczył się, właśnie na tym przechylonym boisku, mecz piłki nożnej Wykonawcy kontra Organizatorzy. Główni aktorzy wydarzenia zostali trochę zdominowani przez komentatorów, którzy pełnili też rolę sędziów. Wynik nie był ważny. Było naprawdę miło i wesoło. Zapamiętałem chude nogi graczy i owację niezbyt jeszcze o tej porze licznej publiczności. Głównie żeńskiej.
Szykował się dzień najważniejszy i najtrudniejszy organizacyjnie, mianowicie koncert konkursowy. Dzielni i wytrwali akustycy od rana gonili wykonawców na próby mikrofonowe. Wykonawcy dojeżdżali i dojeżdżali, akustycy ćwiczyli i męczyli.

Do konkursu zgłosiło się 12 podmiotów wykonawczych. Jury przewodniczył, tak jak przed laty, Adam Drąg. Zasiedli w nim także: Wiesława Kwinto-Koczan, Włodek Mazoń, Mirek "Michu" Michalski i Marek Łukaszczyk. Poziom konkursu można ocenić jako średni – nie było tu może epokowych gwiazd ani utworów, ale dało się tych piosenek słuchać, momentami z dużą przyjemnością. Bezpośrednio po konkursie, w trakcie następnego koncertu, odbyły się obrady Jury oraz głosowanie publiczności przyznającej swoją nagrodę.
Werdykt został ogłoszony w niedzielę. Jury przyznało dwie pierwsze nagrody, oraz nagrody specjalne i wyróżnienia. Pierwszą nagrodę w kategorii wykonawczej zdobył Piotr Płaza, natomiast w kategorii piosenki zwyciężył utwór "Na równych kamieniach" Janusza Bujko. Na uwagę zasługuje fakt, że każdy z wykonawców został za coś wyróżniony i jakoś skomplementowany. Nie ma chyba nic gorszego dla początkującego artysty, niż brak jakiegokolwiek odzewu po występie. Werdykt wraz z komentarzami został opublikowany na stronie internetowej imprezy.

Bezpośrednio po konkursie w ramach tzw. Okna dla Organizatorów wystąpił zespół Było Nas Trzech, złożony głównie ze związanych z organizacją Festiwalu stałych bywalców Chałupy, który wzbudził swoimi piosenkami duży aplauz. Po nich mini-recital dała grupa Zbieranina z Całej Polski prezentująca piosenkę turystyczną z przymrużeniem oka. Na końcu tego bloku eksperyment organizatorów – zespół NeoKlez, który zaprezentował muzykę instrumentalną, jak sami mówią - dźwięki klezmersko-bałkańskie. Eksperyment można uznać za udany, publiczność bawiła się doskonale przy tym muzycznie profesjonalnym, momentami brawurowym występie.
Już w ramach sobotniego Koncertu Gwiazd wystąpiła Caryna, a w zasadzie jej trzon, czyli Łukasz Nowak i Darko Bugarić pochodzący z Serbii – ciekawe połączenie folku i ballad słowiańskich w różnych językach.  Następnie wschodząca gwiazda, zespół Dusza we Mgle – laureat kilku imprez o zasięgu lokalnym i ogólnopolskim - bogate instrumentarium i brzmienie. Po nich atmosferę uspokoili duet Pieprzyk oraz Włodek Mazoń z zespołem – artyści wykonujący piosenkę spokojniejszą i bardziej refleksyjną, zdecydowanie do słuchania. Już po północy na scenę wyszedł jeden z laureatów poprzedniej Danielki - Tomek Lewandowski, z muzykami z Bohemy. Przy przeboju Tomka "Jaka jesteś" odbyło się apogeum wspólnego śpiewania. Na koniec, gdy została niestety już tylko garstka widzów - Grzmiąca Półlitrówa, która grzmiała za to aż do 4 nad ranem, kończąc sobotni 14-godzinny maraton piosenki. Zabawa była przednia. Momentami do zespołu dołączał konferansjer Rosół, a nawet ktoś z widowni, aby improwizować kolejne zwrotki w piosence "Chodzi, chodzi mi po głowie".

Niedziela rano: nie tak miało być! Wyskakuję z wozu prosto w MOKRE buty! Deszcz. Po co tu deszcz!? Mokre namioty, na szczęście zabezpieczone urządzenia sceniczne...
Z koncertu laureatów nici, w Chałupie odbyło się jedynie odczytanie werdyktu przez Adama Drąga i rozdanie nagród. Widzowie pakują się i odpalają maszyny, albo cichutko migrują w kierunku wsi, PKS-u, pociągu, a przecież ma być jeszcze Bukartyk! No tak, tylko dla kogo będzie grał? Na werandzie trwa wesołe śpiewo-granie, ok. 14 wreszcie przestaje padać. Zostali najwytrwalsi i ci, którzy zdecydowali się przenocować w Chałupie do poniedziałku. Z pewnością nikt nie żałował: Piotr Bukartyk z Krzysztofem Kawałko dali długi koncert, a przy tym Piotr tak doskonale wczuł się w atmosferę miejsca i specyfikę widowni, że co chwilę rozbawiał wszystkich celnymi żartami. Koncert, a właściwie wspólne granie i śpiewanie było kontynuowane już w Chałupie do późnych godzin nocnych.

Podsumowując: dobrze, że reaktywacja Danielki się odbyła. Dobrze, że organizatorom się chciało i że się udało. Grono wykonawców spore i ciekawie dobrane, naprawdę cudowna atmosfera i zabawa jak przed laty. Aż się prosi, żeby przytoczyć tutaj kilka zdań komentarza Adama Drąga:
Kiedy w maju zostałem zaproszony na Festiwal w Danielce, a właściwiej ujmując - na reaktywację tego Festiwalu po 22 latach, to pierwszą myślą było – jak bardzo trzeba tęsknić za tego typu spotkaniami i jak bardzo kochać tamte spotkania sprzed 22 lat.
Tak samo pierwszą myślą było to, że przecież tam pożegnaliśmy Jacka Zwoźniaka i Kubę Wencla.  
Dla mnie osobiście to było odpowiedzieć sobie na pytania: czy tego chcę? i czy z tym uporam się?
Przyjąłem więc zaproszenie i z radością, i z dużym ściskiem krtani.
Teraz mogę powiedzieć, że byłem na spotkaniu z ludźmi, którzy podobnie to przeżywali.
Warto, warto, warto i jeszcze raz mówię: warto było zorganizować Danielkę po 22 latach.
Chałupa Chemików ta sama, góry wokół te same, ludzie tacy sami - niezależnie od tego czy są w moim wieku, czy mają mniej niż 22 lata.
Muzyka na estradzie tak samo brzmi, muzyka w schronisku do rana tak samo kochana, organizatorzy perfekcyjni w uszanowaniu nas wszystkich obecnych na Danielce.
Wpiszcie sobie do kalendarza Festiwal w Danielce – zrozumiecie, że w bardzo malowniczej grupie jesteśmy w miejscu, które wyzwala spokój i miłość do tego, co lubimy i które pozwala także uporać się z obawami wszelakiej maści.  

Adam Drąg (17 września 2013)

Jan Chrobotek - specjalnie dla Strefy Piosenki
 
VII Turystyczny Przegląd Piosenki Studenckiej "Danielka" 2013 odbył się między 30 sierpnia a 1 wrzesnia 2013 roku.
 
 
Listopad 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
2
28

Nadchodzące wydarzenia


23
Lis
2017
18:00
23 listopad 2017 18:00
KDK - Kutno, ul. Żółkiewskiego 4/CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1
XIII Ogólnopolski Festiwal Jeremiego Przybory Stacja Kutno 19 listopada (niedziela)CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1godz. 18.00 - [...]
23
Lis
2017
18:30
23 listopad 2017 18:30
Wawerskie Centrum Kultury - Warszawa, ul. Żegańska 1a
Teresa Drozda opowiada o osobie i twórczości Marii Czubaszek. Spotkanie w cyklu "Radiowe perełki". Wstęp [...]
23
Lis
2017
19:30
23 listopad 2017 19:30
Kalinowe Serce - Warszawa, ul. Krasińskiego 25
Koncert DGZZ, czyli Daniel Gałązka z zespołem.
24
Lis
2017
18:00
24 listopad 2017 18:00
KDK - Kutno, ul. Żółkiewskiego 4/CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1
XIII Ogólnopolski Festiwal Jeremiego Przybory Stacja Kutno 19 listopada (niedziela)CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1godz. 18.00 - [...]
24
Lis
2017
19:00
Koncert
24 listopad 2017 19:00
Miasto Ogrodów im. Krystyny Bochenek CKK - Katowice pl. Sejmu Śląskiego 2
10 czerwca 2017 roku minęło 10 lat od nagrania przez zespół Raz Dwa Trzy kultowego albumu pt. [...]
 

Wspierane przez iCagenda

Facebook

SFbBox by enter-logic-seo.gr

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2017
Projekt i wykonanie CFTB.PL