II Festiwal Twórczości Wojciecha Młynarskiego - Fundacja Robi Swoje!

środa, 19 listopad 2014
Specjalnie dla Strefy Piosenki pisze Barbara Radziszewska:

Wiele koncertów i festiwali widziałam, ale kolejne odwiedzane w tym roku zaskakują mnie coraz bardziej pozytywnie. Tak było też w tym przypadku...
Przyzwyczaiłam się już do kolejnych edycji festiwali "wspominkowych" czy też "dedykowanych", na których uczestnicy konkursów sięgają po twórczość artystów, którzy sami nie mogą już o nią dbać. Wspomnę, że festiwale poświęcone sobie mają choćby: Agnieszka Osiecka, Łucja Prus, Marek Grechuta, Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski, Jacek Kaczmarski, Wojciech Belon, Edward Stachura, Piotr Skrzynecki, Jonasz Kofta... Jak powstają takie inicjatywy? Znajduje się grupa zapaleńców: zdobywa środki finansowe, układa regulamin konkursu, zaprasza gości do koncertów festiwalowych. W ten sposób odświeżana jest twórczość, która bez tego oddolnego wysiłku wcześniej czy później odejść może w zapomnienie. To potrzebne i ważne inicjatywy.

Festiwal Twórczości Wojciecha Młynarskiego zasadniczo się od nich różni. Bo bohater przedsięwzięcia bierze w nim aktywny i twórczy udział. To ewenement w festiwalowym kalendarium. Spiritus movens festiwalu jest Jacek Bończyk – dyrektor artystyczny. To on wpadł na pomysł, żeby twórczość Mistrza Młynarskiego przypominać, odświeżać, promować, bo przecież nie ma na co czekać... tak powstał Festiwal Twórczości Wojciecha Młynarskiego. Niby zdawałam sobie sprawę z tego, jak różni się on od innych festiwali, ale faktycznie dopiero na miejscu, gdy Wojciecha Młynarskiego zobaczyłam na scenie – poczułam tę różnicę.
 
Pan Wojciech Młynarski festiwalową obecność zaznaczył już pierwszego dnia "swojego" Festiwalu. Siedząc na scenie gdańskiego Teatru Szekspirowskiego w wygodnym skórzanym fotelu opowiadał o swoich nowych piosenkach, które śpiewała Agnieszka Wilczyńska. Koncert promował płytę "Tutaj mieszkam" – owoc współpracy aktorki z Mistrzem. Mocny akcent na początek imprezy. Kolejne dni zapowiadały się jeszcze ciekawiej.

Mocną stroną Festiwalu Twórczości Wojciecha Młynarskiego były drobne wydarzenia, które organizowały czekającej na wieczorne koncerty publiczności i gościom cały dzień. Do teatru można było przyjść w południe i interesująco spędzić w nim czas aż do wieczora. W programie mieliśmy otwarcia dwóch mini-wystaw, projekcje programów z archiwum TVP, panel dyskusyjny o stanie polskiej kultury, wspólne słuchanie winyli, a nawet pokaz graffiti. Najbardziej interesujące i gromadzące największą publiczność okazały się dwa spotkania – prowadzona przez Andrzeja Poniedzielskiego sobotnia rozmowa z Wojciechem Młynarskim, skrząca się od anegdot i stosunkowo poważny niedzielny panel, podczas którego przedstawiciele mediów dyskutowali o stanie polskiej kultury. Ilość uważnie przysłuchującej się tej dyskusji publiczności wzbudziła moje zdumienie – czy to udałoby się w Warszawie?  W klubie festiwalowym, którym były podziemia Teatru, odbyło się też czytanie felietonów Wojciecha Młynarskiego, prezentacja archiwalnych zdjęć z jego recitali i nut napisanych ręką Jerzego Wasowskiego. Ostatniego dnia ponurą dość fasadę Teatru rozświetlił "wysprejowany" kolorowy portret Mistrza. W przerwach między kolejnymi spotkaniami można było posłuchać trzeszczących, czarnych płyt, na których począwszy od 1967 roku ukazywały się jego piosenki.

Wieczory upływały pod znakiem koncertów. Drugiego dnia, w sobotę, młodzi, ale artystycznie profesjonalni wykonawcy, zmierzyli się z piosenkami Wojciecha Młynarskiego po swojemu je interpretując. W konkursie wystąpiło dwunastu artystów, znanych mi w większości z innych miejsc, gdzie śpiewali piosenki innych autorów. Myślę, że ten konkurs był dla nich trudniejszy – autor tekstów, który kiedyś często sam wykonywał je na scenie, przewodniczył gronu jurorskiemu. Patrzył, słuchał... To nie mogło być łatwe. Wieczór zakończyła swoim mini-recitalem Małgorzata Nakonieczna – laureatka Grand Prix Festiwalu z 2013 roku.
Werdykt II Festiwalu Twórczości Wojciecha Młynarskiego bez problemu znaleźć można jego stronie internetowej, a laureaci konkursu, o których zazwyczaj piszę najwięcej... tu nie byli tak ważni – co nie oznacza, że zlekceważeni. Wręcz przeciwnie. Tyle tylko, że to nie był koncert konkursowy w znaczeniu, do którego przyzwyczaiły mnie dotychczasowe festiwalowe doświadczenia, a koncert piosenek Wojciecha Młynarskiego. Na pierwszym miejscu nie znalazła się młodzież, by zaistnieć przewracająca do góry nogami zamysł autora, ale autor, który dzieli się tym, co ma najlepsze ze wstępującą na drogę artystyczną młodzieżą. To drobne, być może mimowolne przeniesienie akcentów sprawiło, że konkurs na tym festiwalu można potraktować tak samo, jak niedzielny koncert gwiazd. Przede wszystkim organizator "sprzedał" ten koncert publiczności, bez konieczności podnoszenia jego rangi przez zaproszenie gwiazdy. A młodzież na wielkiej scenie dała z siebie wszystko... Podobna rzecz udaje się jeszcze chyba tylko sopockim koncertom festiwalu "Pamiętajmy o Osieckiej", ale to impreza o dużo dłuższym stażu, a sala Teatru Atelier jest też "nieco" mniejsza od widowni gdańskiego Teatru Szekspirowskiego.

Niedzielny wieczór, więc koncert galowy. W pierwszej części zaśpiewali laureaci nagród i wyróżnień, w drugiej zabrzmiały piosenki duetu Młynarski/Wasowski. Wojciech Młynarski najpierw odczytał werdykt jury, a potem, ze znanego już fotela, poprowadził drugą część opowiadając o kolejnych piosenkach. Dało się też zauważyć ciepły stosunek Mistrza do wykonawców, którymi byli: Anna Sroka-Hryń, Klementyna Umer, Katarzyna Żak, Jacek Bończyk, Wojciech Brzeziński, Mariusz Kiljan i Adam Nowak. Wymieniał ich nazwiska przy każdej śpiewanej przez nich piosence. I najważniejsza rzecz – nigdy nie widziałam, żeby gala została zagrana bez przerwy, jednym ciągiem. Zawsze widzów zaprasza się na przerwę, by przepiąć instrumenty, a tutaj koncert stanowił całość! Szybko, pewnie, profesjonalnie! Da się!

Na finał ze sceny zabrzmiała piosenka "Róbmy swoje", taką nazwę nosi też (nieprzypadkowo) Fundacja, organizator Festiwalu Twórczości Wojciecha Młynarskiego. Robią swoje, nawet jeśli telewizja nie zauważa ich wysiłku. Bo przecież taki koncert, jak ten wieńczący Festiwal, zasługuje na rejestrację, transmisję, retransmisję. Na wysokości zadania stanęło na szczęście lokalne Polskie Radio Gdańsk. Transmitowało!
To była dopiero druga edycja Festiwalu, więc wszystko przed nimi. Róbcie swoje!

Barbara Radziszewska
– specjalnie dla Strefy Piosenki.

II Festiwal Twórczości Wojciecha Młynarskiego
odbył się między 10 a 12 października 2014 roku w Teatrze Szekspirowskim w Gdańsku.
 
 
Wrzesień 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
4
5
6
7
14
19
21

Nadchodzące wydarzenia


22
Wrz
2017
19:00
22 wrzesień 2017 19:00
WOAK Spodki - Białystok, ul. św. Rocha 14
Koncert Lubelskiej Federacji Bardów. Marek Andrzejewski - śpiew, kompozycje, teksty, gitara, Jan Kondrak - śpiew, kompozycje, teksty, Piotr Selim - [...]
22
Wrz
2017
19:00
22 wrzesień 2017 19:00
Galeria Sztuki i Miejsce Spotkań Slimak - Wrocław, pl. Konstytucji 3 maja 4
Tomek Olesiński (gitara, śpiew) i Mateusz Ulczok (akordeon) w recitalu promującym płytę "Wszystko [...]
22
Wrz
2017
19:30
22 wrzesień 2017 19:30
Kalinowe Serce - Warszawa, ul. Krasińskiego 25
Łukasz Jemioła w recitalu pt. Warszawa w piosence.
22
Wrz
2017
20:00
22 wrzesień 2017 20:00
Musique Cafe - Opoczno, ul. Biernackiego 4
Łukasz Majewski w koncercie promującym płytę pt. Niebajka.
22
Wrz
2017
20:00
22 wrzesień 2017 20:00
Biłgorajskie Centrum Kultury - Biłgoraj, ul. Kościuszki 16
29. Biłgorajskie Spotkania z Poezją Śpiewaną i Piosenką Autorską 22 września (piątek), godz. 20.00Koncert inauguracyjny - [...]
 

Wspierane przez iCagenda

Facebook

SFbBox by enter-logic-seo.gr

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2017
Projekt i wykonanie CFTB.PL