Danielka trzyma poziom - Ujsoły 2015

niedziela, 18 październik 2015

Specjalnie dla Strefy Piosenki pisze Stefan Bolcman:

Jest 28 sierpnia 2015, piątek, wczesne przedpołudnie. Słońce, słońce i jeszcze raz słońce. Temperatura z trójką z przodu. Zapakowany, zatankowany – znajomą drogą poprzez Dębice, Tarnów, Kraków, Sułkowice, Gilowice, Suchą Beskidzką, Żywiec, Milówkę aż do Ujsoł, potem w prawo i już widoczna Chałupa Chemików. Przeniknąłem przez zastępy ORMO i zaparkowałem wiernego Opelka pod krzaczkiem. I tam sobie przez trzy dni odpoczywał. W przeciwieństwie do mnie.


Po zakwaterowaniu w sali dyrektorskiej ruszyłem na obchód.  Radości ze spotkań ze znajomymi nie było końca. Słońce prażyło, zimne(!) piwo smakowało, w tle ktoś grał na skrzypach. Potem okazało się, że to znany mykolog, który po 30 latach wrócił do gry. I to jakiej – godnej co najmniej Milika. Mykolog (Leszek Trząski) grał na skrzypcach bez przerwy niemal trzy dni – prawie we wszystkich zespołach. I to jak!
 
Tymczasem stałem sobie obok sceny-estrady i podglądałem kto przyjeżdża. O, Chwila Nieuwagi (z Anielką), o, Kuba Blokesz (z żoną), o, Robert Kasprzycki (z gitarą), o, Krystyna Świątecka z Ewą Cichocką, o, Ela Adamiak...
I wszyscy na wyciągnięcie ręki, dostępni, chętni do rozmowy. Czyż może być coś piękniejszego? Dodając piękne (czasami za piękne) okoliczności przyrody i widoki... Zapewniam Was, że nie może. Nie końcem sierpnia. Nie w Beskidzie Żywieckim, w Dolinie Ujsoł, na Danielce...
 
Szczupłość redakcyjnych serwerów oraz (ostre) zalecenia redakcyjne nie pozwalają mi rozwinąć się tak, jakbym chciał. Muszę więc skupić się na pewnych rzeczach, które są wg mnie bardzo ważne,  inne lekko tylko zarysowując.
Koncerty gwiazd zgromadziły szereg "tuzów" nurtu. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Było żywiołowo (Chwila Nieuwagi, Czerwony Tulipan, Banana Boat, Lubelska Federacja Bardów), turystycznie (Byle do Góry,  Do Góry Dnem), nostalgicznie (Tomek Lewandowski, Paweł Orkisz, Kuba Blokesz, Ela Adamiak) oraz niespodziewanie (Było ich trzech). Wszystkie występy najwyższej jakości (gdyby chcieć tych wykonawców zdybać w Polsce – zapewne brakło by sześciu miesięcy i dwóch tysięcy kilometrów). Na mnie największe wrażenie zrobił zespół Banana Boat (prawdziwi szantymeni w żółtych koszulach), który zmusił otępiałą od słońca publiczność (w tym mnie) do akcji, reakcji oraz zabawy, sprawiając że po raz kolejny muszę przemyśleć swój gust muzyczny. Dlaczego? Bo wydawało mi się, że nie lubię szant. Nic bardziej mylnego, jak się okazało.  Czekałem także na występ Federacji. Czekałem, doczekałem się i… dalej czekam, bo jeden ponad półtoragodzinny koncert to mało.  No i Czerwony Tulipan – zawsze przyprawiający o ciarki. Nie można nie wspomnieć też o Chwili Nieuwagi – zawsze uwagi wartej.

Zarówno Chwila Nieuwagi jak i Banana Boat  zaczynali swój występ w pełnym słońcu, przy temperaturze powyżej 30 stopni, czego mianem "warunków sprzyjających" określić nie można. Poradzili sobie nieźle, acz w rozmowach przedkoncertowych  wyrażali obawy, czy to się uda. Bo artyści są jak wampiry – po prostu nie lubią słońca. Wielkie słowa  uznania należą się konkursowiczom – oni występowali w samo południe, przed... pustymi ławkami, ponieważ publiczność schowała się w cieniu, z boku sceny.  Cień był, klimat jakby mniej. Co innego po zachodzie słońca – wtedy się działo.
Na uwagę (prócz spraw artystycznych) zasługuje parę innych rzeczy – przede wszystkim doskonała akustyka, przynajmniej dla publiczności, co podkreślali omal wszyscy występujący. Akustycy wykonali wielką pracę, by odpowiednio nagłośnić imprezę, a w plenerze i przy tak różnych wykonawcach nie jest to łatwe. Głosy brzmiały czysto, przerwy techniczne były krótkie. Tym większe dla nich słowa uznania. Spisali się na medal.

Osobną sprawą zasługującą na uznanie jest ORMO – Ochotniczy Ruch Młodych Obsługantów. Czyli młodzi ludzie (pod dyskretnym acz silnym kierownictwem "Słonika" i "Jeżyka"),  którzy 24 godziny na dobę dbali o wszystko – od kuchni, poprzez toalety, pole namiotowe, parkingi,  porządek, udzielali pomocy, informacji i wszystko to z uśmiechem, profesjonalnie, rzetelnie i serdecznie.  Olbrzymia ta praca (bez której Danielka nie byłaby Danielką) zasługuje na wielkie uznanie, podziękowanie i wdzięczność. Większość z ORMOwców to "Chatkowe" dzieci, czyli dzieci osób, które z Chałupą związane są od wielu lat oraz ich przyjaciele. Spontaniczni i pracowici, pracowite i spontaniczne  – tak można ich krótko określić.

Nie sposób nie wspomnieć także choćby o Mariuszu "Rosole" Ziółkowskim – bardzo znanym i charyzmatycznym konferansjerze Danielki – kto interesuje się ruchem festiwalowym, temu „Rosoła” przedstawiać nie trzeba. Doskonale poradził sobie z prowadzeniem pierwszego dnia koncertu (drugiego dnia wygryzł go z gracją Tomek Lewandowski), poradził sobie także (o co w zeszłym roku było trudno) z "klubem dyskusyjnym" – czyli z osobami, których aktualnie będący na scenie wykonawca nie interesował i dawali temu wyraz w głośnych rozmowach. Poznali swoje miejsce – dzięki Ci za to "Rosole".

Inną postacią, o której muszę wspomnieć jest Mirosław "Michu" Michalski, który ze swoim kramem z płytami jest chyba na każdej tego typu imprezie w kraju. Bez niego nic nie może i nie powinno się odbywać. O wielu osobach zasługujących na wspomnienie wspomnieć się nie da – dzięki Wam za tworzenie danielkowego klimatu.

Godzi się także napisać o tradycyjnym  meczu – wygrali wykonawcy, mimo wyraźnej groźby, że nie dostaną bonów na obiad (może  zrobili sobie zapas) no i o konkursie. Zgłosiło się bardzo wielu chętnych, prezentowali dobry poziom, bawiąc się tym, co robią. Cieszy, że szeroko pojęta piosenka turystyczna, piosenka z tekstem (wbrew temu co usiłują nam wmówić media) ma się dobrze, są młodzi ludzie którzy chcą, którzy śpiewają, którzy czują. Grand Prix – zgodnie z przewidywaniami – otrzymało "Bractwo Wiecznego Natchnienia" – młody zespół, który powstał raptem siedem miesięcy temu. Warto śledzić jego karierę. A w "Strefie Piosenki" wkrótce ukaże się przybliżająca grupę rozmowa. Miłe jest też to, że prawie wszyscy "konkursowicze" dostali nagrody i wyróżnienia.

Podczas wieczornych i nocnych rozmów publiczności, gości i organizatorów, jeszcze w czasie trwania imprezy pojawiły się głosy krytyczne dotyczące zaproszonych wykonawców. Niektórym nie podobało się, że był taki a nie inny artysta, że nie pasował klimatem  do piosenki  turystycznej. Ale rzecz ważna, Danielka to nie Przegląd Piosenki Turystycznej, tylko Turystyczny Przegląd Piosenki Studenckiej. A zresztą wszelkie wątpliwości rozwiewał Jarek "Jaraszek" Drozd – on bierze odpowiedzialność, on wykonuje mrówczą pracę, on ma koncepcję, do niego należy głos decydujący. I bardzo dobrze, i tak ma być, i tak ma zostać. Oby tylko starczyło sił...
 
Popularność Danielki rośnie, a co za tym idzie rośnie także ilość ludzi, którzy na Danielkę przyjeżdżają. Jak powiedział "Jeżyk" (jeden z organizatorów) – tu się pali drewnem, tu jest klimat. Organizatorzy nie spodziewali się takiej frekwencji, ale wszystko się udało.

Jak będzie w przyszłym roku? Nie wiadomo. Wiadomo jedno – niezależnie od pogody i zestawu artystów na Danielce na pewno będzie klimat. Zwłaszcza po zachodzie słońca. I warto będzie tu znowu przyjechać.

O czym zapewniał urzeczony, acz lekko zmęczony:

Stefan Bolcman - specjalnie dla Strefy Piosenki.
 
 
Grudzień 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
10
11
13
14
19
20
21
23
24
25
26
31

Nadchodzące wydarzenia


16
Gru
2017
19:00
16 grudzień 2017 19:00
Narodowe Forum Muzyki - Wrocław, pl. Wolności 1
Muzyka - Jan Kanty Pawluśkiewicz to koncert złożony jest wyłącznie z kompozycji Jana Kantego Pawluśkiewicza, jednego z [...]
16
Gru
2017
19:30
Koncert
16 grudzień 2017 19:30
Kalinowe Serce - Warszawa, ul. Krasińskiego 25
Marian Opania w recitalu przebojów gigantów piosenki – Leonarda Cohena i Jaromira [...]
16
Gru
2017
20:00
16 grudzień 2017 20:00
Piwnica pod Baranami - Kraków, Rynek Główny 27
Basia Stępniak-Wilk z zespołem w recitalu autorskich piosenek z akcentami świątecznymi.
16
Gru
2017
20:00
16 grudzień 2017 20:00
Łódzka Piwnica Artystyczna Przechowalnia - Łódź, ul. 6 sierpnia 5
Koncert wigilijny , podczas którego w świąteczny nastrój wprowadzą piosenki, pastorałki [...]
17
Gru
2017
18:00
17 grudzień 2017 18:00
Prom Kultury Saska Kępa - Warszawa, ul. Brukselska 23
Marcin Januszkiewicz w koncercie promującym płytę pt. Osiecka po męsku. Zespół muzyczny:Jacek Kita - instrumenty klawiszoweŁukasz Czekała - skrzypce elektrycznaBartek Alber - gitara[...]
 

Wspierane przez iCagenda

Facebook

SFbBox by enter-logic-seo.gr

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2017
Projekt i wykonanie CFTB.PL