Mam tyle piosenek, że pewnie nigdy wszystkich nie nagram - mówi Jacek Musiatowicz

poniedziałek, 04 kwiecień 2016

Starsze pokolenie artystów i słuchaczy pamięta go jako laureata 33. Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie (1997) - człowiek legenda - Jacek Musiatowicz, opowiada Teresie Droździe o tym, gdzie zniknął na kilkanaście lat, o występie na 20. OFPA w Rybniku, swoim synu i swojej najnowszej płycie "Tak bym chciał":

- W 1997 roku na 33. Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie zdobyłeś pierwszą nagrodę i zaraz potem zupełnie straciłam Cię z oczu. Wiem, że w kilka minut nie da się opowiedzieć kilkunastu lat, ale choć w zarysie opowiedz co robiłeś, gdzie byłeś....

- Przez ten czas bardzo głęboko związałem się ze swoim rodzinnym miastem, którym jest Radzyń Podlaski. Dzięki głównej nagrodzie na SFP w Krakowie mogłem liczyć na większą przychylność lokalnych władz. W związku z tym mogłem zorganizować Ogólnopolskie Spotkania z Piosenką Autorską Oranżeria. W 2015 roku odbyła się jubileuszowa 20. Oranżeria. Wydałem tomik poezji "Obraz niepokojący". Płyty nie udało mi się nagrać, ale piosenki z wierszami z tomiku "Obraz niepokojący" znalazły się na kasecie. Później z pianistą pochodzącym z Katowic, a mieszkającym w Radzyniu Podlaskim, Tomaszem Wojtasiem nagraliśmy koncertową płytę zatytułowaną po prostu "Live". W tak zwanym "międzyczasie" koncertowałem i jurorowałem, ale głównie pracowałem w Radzyńskim Ośrodku Kultury jako instruktor. Prowadziłem zajęcia z młodzieżą, podczas których uczyłem teatru, śpiewu, kultury, sztuki słowa, recytacji. Przygotowywałem młodzież do konkursów recytatorskich. Zajmowałem się również wychowaniem syna, który ma dzisiaj 19 lat. Michał wyrósł mi chyba na jednego z najlepszych gitarzystów w Europie w swojej kategorii wiekowej. I nie tylko ja tak uważam, ale potwierdzają to amerykańscy gitarzyści. Wspólnie nagraliśmy płytę "Tak bym chciał". To zupełna nóweczka. Rok wydania – 2016. Opisana jest jako "Jacek Musiatowicz i przyjaciele", nosi tytuł "Tak bym chciał" i oprócz mojego syna wzięli w niej udział bardzo znani muzycy. Gerard Niemczyk na perkusji, a to perkusista, który uczestniczył w nagrywaniu całej płyty Pawła Kukiza i Macieja Maleńczuka. Tomek Dzień to legenda polskiego basu, związany z grupą Sagittarius, Jacek Dewódzki & Kontrabanda czy Seven B – to zespoły grające od heavy metalu po bardzo ciężki rock. Zaprzyjaźniłem się mocno z Piotrusiem "Lupim" Lubertowiczem, który jest jednym z muzyków najlepiej grających bluesa w tym kraju. Piotr Lubertowicz związany jest z Mielcem, w związku z tym i ja związałem się z tym miastem. Tam w Mielcu, dzięki przeogromnej życzliwości wielu ludzi powstała płyta "Tak bym chciał". To płyta rockowo-bluesowa. Z cudownymi solówkami mojego syna, który jest już rozpoznawalny na scenie gitarowej. Jest typowym gitarzystą solowym. Jestem z niego dumny. Teraz Michał przygotowuje płytę z własnymi kompozycjami i planuje iść na studia muzyczne.
I jeszcze przez prawie 8 lat, w związku z przyjaźnią zadzierzgniętą z Piotrem Lubertowiczem, związałem się ze sceną Ars Marketing i grałem koncerty profilaktyczne.

- Co to znaczy koncerty profilaktyczne?

- Koncerty profilaktyczne to takie gadano-śpiewane spotkania dla uczniów szkół podstawowych, gimnazjów, liceów, dotyczące cyberprzemocy, stosunków w rodzinie, a przede wszystkim narkotyków i dopalaczy, czyli tego, co może spotkać każdego młodego człowieka. Odbywało się to na zasadzie spotkań połączonych z koncertem rockowo-bluesowym, gdzie śpiewałem swoje piosenki. Chciałem żeby młodzież się nie nudziła i z reguły nie grałem o tym, o czym mówiłem. Piosenki traktowałem raczej jako chwilę wytchnienia podczas tych spotkań na bardzo trudne tematy. Śpiewałem piosenki o najważniejszych wartościach w życiu każdego człowieka, którymi są miłość, przyjaźń i pasja. Tylko pasja może ochronić młodego, ale też starszego człowieka przed wkroczeniem na złą drogę. Pasja, czyli coś co wypełni mu czas, tak by nie musiał szukać w mrocznych zakamarkach ulicy. Mieszkam w małym miasteczku i widzę jak nuda sprawia, że młodzi idą do sklepu po pół litra czy do dealera po marihuanę i dopalacze. Były miesiące, w których grałem po 7 – 8 koncertów tygodniowo. Były dni, kiedy grałem po 4 półtoragodzinne koncerty. Grałem w kościołach, zakładach karnych, zakładach poprawczych, w domach dziecka. W tej chwili pomagam małżonce, która jest oligofrenopedagogiem, czyli pracuje z młodzieżą upośledzoną umysłowo. Wciągnęła mnie w program profilaktyczny i pani dyrektor ośrodka, w którym występowałem była w szoku, że te dzieci reagują na mnie. Podobno na innych koncertach i teatrzykach wiercą się, a mnie słuchają. Nie wiem z czego to wynika. Może mam jakiś dar.

- Masz charyzmę, a poza tym swoje przeżyłeś.

- Bardzo szanuję ludzi, którzy mocno dostali w kość od życia. Sam wychowałem się bez rodziców, więc naprawdę wiem jak bywa trudno. Mam świadomość wykluczenia czy wyalienowania niektórych ze społeczeństwa tylko dlatego, że urodzili się w nieodpowiedniej rodzinie. Ale jeżeli ktoś mi mówi, że na przykład w zakładach poprawczych jest tylko i wyłącznie młodzież z rodzin patologicznych, to jest w błędzie. Z własnych obserwacji i z rozmów z młodzieżą, wiem i widzę, że to nie jest prawda. W zakładach poprawczych spotkać można często dzieci z bardzo bogatych domów. Myślę, że trafiają tam, gdy odbija im tzw. palemka. Kiedy nijak inaczej nie mogą zwrócić na siebie uwagi. Ja miałem pasję – miłość do słowa, poezji i muzyki. To mnie zawsze ratowało. Andrzej Bursa napisał, że poeta cierpi za miliony. Jest w tym troszkę prawdy. Miałem okresy depresyjne, kiedy wchodziłem świadomie w alkohol i w narkotyki. Od czasu, kiedy zajmuję się poezją, a poza tym mogę liczyć na pomoc rodziny, żony i syna, nie mam już z tym problemów. Jeśli ktoś słyszał mnie gdzieś 10 lat temu pod wpływem alkoholu, to teraz może mieć 100% pewności, że to już przeszłość. Wiem, że są takie festiwale, na które ludzie boją się mnie zaprosić, choćby chcieli. Myślą sobie pewnie, że Musiatowicz przyjedzie i da ciała, jak 10 lat temu. Takie sprawy ciągną się za człowiekiem latami. Z jednej strony to jest dobre, bo teraz muszę coś udowodnić, a to niestety musi troszeczkę potrwać. Stąd między innymi moja obecność w Rybniku. Mam plan i w konkursie na OFPA śpiewam bardzo starannie wybrane piosenki – "Plan" i "Spacer po kamieniach". "Spacer po kamieniach", będzie moim następnym tomikiem poezji. Jeszcze nie wiem, jak będzie wyglądała strona muzyczna tego projektu, ale wstępnie rozmawiałem z Bartkiem Abramowiczem. Razem z Bartkiem w 2008 roku nagraliśmy płytę „Wróżyczka”, o której nie wspomniałem. Bardzo lubię ten album.

- Powiedziałeś, że festiwale boją się Cię zaprosić, dlatego przyjechałeś na konkurs OFPA do Rybnika, żeby przypomnieć, że jesteś, że coś robisz, bo nie ma innej metody, żeby o sobie przypomnieć czy jeszcze coś innego Tobą powodowało?

- To pierwszy konkurs, w którym biorę udział od wygrania SFP, czyli od 1997 roku. Udział w tym akurat konkursie podpowiedzieli mi przyjaciele. Przekonali mnie mówiąc, że jest taki festiwal, w którym wystąpić może każdy, nawet zawodowiec. Było mi troszeczkę głupio, ale skoro w konkursie mógł wziąć udział Tomek Wachnowski, a przecież to niekwestionowany mistrz świata, to dlaczego nie ja. Na pewno chciałem się przypomnieć, żeby grać więcej koncertów, bo to kocham. Kocham grać i śpiewać dla ludzi. Ostatnio w warszawskiej Kawiarni artystycznej La Boheme grałem koncert i było cudownie. Niestety w takich małych klubikach, gdzie na koncert przychodzi 25 osób i gra się "do kapelusza", często trzeba do takiego wyjazdu dołożyć. Jak się ma rodzinę – nie bardzo można sobie na to pozwolić. Ale z synem założyliśmy firmę Profi-light Art, która zajmuje się profilaktyką, koncertami profilaktycznymi, ale również naszymi koncertami. Może coś z tego wyniknie.

- Opowiedz więcej o najnowszej płycie "Tak bym chciał", czy są na niej tylko Twoje autorskie rzeczy?

- Tak, napisałem niemal wszystkie piosenki. Do jednej muzykę skomponował Tomek Dzień. Jest tam 11 utworów, z których podejrzewam kilka mogłoby zostać rockowo-bluesowymi hiciorami. Można tam wyłapać wpływy Dżemu i innych zespołów grających bluesa, rocka, heavy metal, czy nawet hard rock. Znalazły się na niej zupełnie nowe piosenki. Najstarszą z nich jest piosenka z mojego pierwszego tomiku wierszy, która nie została zarejestrowana na kasecie "Obraz niepokojący" czyli "Autoportret". Piosenka "Narcyz" to troszkę rozmowy z panem Bogiem. Teksty są poetyckie, ale muzycznie mieliśmy zamysł, by tego materiału fajnie słuchało się w aucie. Marzyło mi się, by tak jak włącza się ZZ Top i człowiek jedzie przed siebie, tak będzie można włączyć płytę "Jacek Musiatowicz i przyjaciele – Tak bym chciał" – i też będzie się dobrze jechać, gdzieś w nieznane. Piosenka "Tak bym chciał" jest chyba najbardziej przebojową ze wszystkich utworów z tej płyty. Płytę nagrałem sam, z własnych środków, z czego jestem bardzo dumny. Niełatwo jest nagrać płytę samemu, zebrać muzyków, zapłacić studio, zorganizować wszystko. Nieco wsparł mnie finansowo Bank Spółdzielczy w Radzyniu Podlaskim, a poza tym wydałem na tę płytę pieniądze, które zarobiłem na profilaktykach, trochę też pożyczyłem od żony. Mam nadzieję, że mi wybaczyła, bo płyta bardzo się jej podoba. Rodzina mnie wspiera i to jest dla mnie bardzo ważne.

- Muszę zapytać Cię o jeszcze jedną rzecz – na scenie pojawiłeś się w garniturze i moim zdaniem nie do końca to do Ciebie pasuje, ale mówisz, że to garnitur maturalny Twojego syna. Dlaczego występujesz w garniturze maturalnym swojego syna?

- Bo idealnie do mnie pasuje! Małżonka stwierdziła, że lepiej leży na mnie niż na nim. Traktuję go trochę jak fetysz. Przynosi mi szczęście. To dla mnie dodatkowa subwencja, którą dostałem od Pana Boga, na to by lepiej zaśpiewać. Poważniej też wyglądam. Na festiwalu rangi OFPA trzeba tak wyglądać. Widzisz jak pięknie poubierane są wokalistki, jak w garniturkach wychodzą akompaniujący im muzycy. A skoro inni tak bardzo dbają o swój wizerunek, trudno by Musiatowicz wyskoczył w swetrze czy dżinsowej koszuli. To by było troszkę nie w porządku. Ale przywieźć taki garnitur z Radzynia Podlaskiego do Rybnika i potem go w Rybniku wyprasować... Prasowanie nie należy do czynności, które uwielbiam i wolałbym wytrzepać trzy dywany niż wyprasować marynarkę czy koszulę. Poza tym, żeby prasować trzeba mieć naprawdę dobre żelazko, a moja małżonka nie chciała mi swojego na wyjazd pożyczyć. Ale pokonałem i tę trudność.

- Czy piosenki, które śpiewasz w Rybniku są już zarejestrowane, bo bardzo przypadły mi do gustu i chętnie bym się nimi podzieliła ze słuchaczami?

- Nie są absolutnie nigdzie zarejestrowane. Ale możesz je zarejestrować ty – na koncercie – zgadzam się na to. Niech sobie gdzieś polecą. Mam tyle piosenek, że pewnie nigdy wszystkich nie nagram. Ostatnio próbowaliśmy je z synem policzyć. Doszliśmy do sześciuset. To piosenki, które leżą w piwnicy. Miałem okres, że pisałem bardzo dużo i nic z tym nie robiłem. Wszystko leżało w szafie, głównie teksty, ale też dużo wierszy. Jak mówił o mnie Ernest Bryll, zawsze piszę muzycznie. Muszę mieć rytm i rym, kawałek melodyjki – inaczej nic nie napiszę. Rzadko zdarzają mi się białe wiersze, stąd tyle piosenek. A w nich masa słów. Ostatnio zagrałem koncert, gdzie jedną piosenkę złożyłem z trzech. Grałem w tym miejscu pierwszy raz, więc nikt się nie zorientował, że Musiatowicz tak sobie pojechał. Stało się coś takiego, że zacząłem jedną piosenką, przeszedłem w drugą i skończyłem trzecią. Ich harmonia była podobna, więc mogłem użyć tych samych akordów i nic się nie gryzło, a publiczności podobało. Mojej żonie natomiast podoba się piosenka "Plan". Studencki Festiwal Piosenki w 1997 roku wygrałem piosenką napisaną dla niej - "Jeżeli chcesz" – więc wierzę w jej intuicję.

Rozmawiała: Teresa Drozda.
Spisała: Barbara Radziszewska.
Płyta "Jacek Musiatowicz i przyjaciele - Tak bym chciał" dostępna jest w Sklepie Strefy Piosenki: sklep.strefapiosenki.pl

 

Listopad 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
2
28

Nadchodzące wydarzenia


24
Lis
2017
18:00
24 listopad 2017 18:00
KDK - Kutno, ul. Żółkiewskiego 4/CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1
XIII Ogólnopolski Festiwal Jeremiego Przybory Stacja Kutno 19 listopada (niedziela)CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1godz. 18.00 - [...]
24
Lis
2017
19:00
Koncert
24 listopad 2017 19:00
Miasto Ogrodów im. Krystyny Bochenek CKK - Katowice pl. Sejmu Śląskiego 2
10 czerwca 2017 roku minęło 10 lat od nagrania przez zespół Raz Dwa Trzy kultowego albumu pt. [...]
24
Lis
2017
19:00
Koncert
24 listopad 2017 19:00
Sala kameralna pod amfiteatrem im. Czesława Niemena - Olsztyn, ul. Zamkowa 1
Aurelia Luśnia w koncercie promującym płytę pt. Po godzinach. Skład zespołu:Aurelia Luśnia - wokalPaweł [...]
25
Lis
2017
12:00
25 listopad 2017 12:00
KDK - Kutno, ul. Żółkiewskiego 4/CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1
XIII Ogólnopolski Festiwal Jeremiego Przybory Stacja Kutno 19 listopada (niedziela)CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1godz. 18.00 - [...]
25
Lis
2017
15:00
25 listopad 2017 15:00
http://piosenkarnia.pl
10. Festiwal Twórczości Korowód 19 listopada (niedziela), godz. 20.00Koncert laureatów Konkursu Piosenkarnia. Występują: [...]
 

Wspierane przez iCagenda

Facebook

SFbBox by enter-logic-seo.gr

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2017
Projekt i wykonanie CFTB.PL