8. Poetycka Dolina 2016 - miejsce odkryć

poniedziałek, 12 wrzesień 2016

Pierwsza sobota września, jedna z ostatnich słonecznych sobót przed nadchodzącą jesienią. 3 września 2016 odbył się 8. Festiwal Piosenki Artystycznej "Poetycka Dolina". Przesłuchania konkursowe zapowiedziano na godz. 14.00. Środek dnia. Słońce. Trudny wybór. Zwłaszcza, że większość uczestników konkursu już gdzieś słyszałam, słyszałam Chwilę Nieuwagi, słyszałam Katarzynę Groniec. Zatem co przeważyło? Kozy. Chociaż kozy też już widziałam, ale jednak nie w domu kultury!

Zatem jadę do Służewskiego Domu Kultury. Zerkam z ciekawością w stronę zagrody z kozami, obejrzę je później, w przerwie między koncertami. Na widowni jest dokładnie tyle osób, ile można spodziewać się wczesnym sobotnim popołudniem. Nie za dużo. Jest też jury: Elżbieta Zapendowska, Olga Bończyk, Marek Dutkiewicz, Sambor Dudziński. Formuła konkursu jest o tyle ciekawa, że uczestnicy śpiewają nie dwie piosenki jak zazwyczaj w konkursach, ale mogą pochwalić się przed jury aż trzema utworami.

Gdy na scenę wychodzi Piotr Zubek, by po raz kolejny zaśpiewać piosenkę "Idę cienistą stroną ulicy" przypomina mi się Grzegorz Turnau, który wielokrotnie powtórzył w rozmowach o swojej płycie z piosenkami Jeremiego Przybory: Pan Przybora powiedział mi: "Nie, pan tego nie może śpiewać, pan jest jeszcze za młody". Odpowiedziałem, że zaśpiewam to do córki, więc będzie różnica pokolenia. On na to: "Dobrze, do córki pan może". Nie mogę zrozumieć, dlaczego piętnastolatek sięga po tę piosenkę. Staram się znaleźć powód: bo jest ładna, a do tego świetnie pozwala wybrzmieć jego głębokiemu wokalowi. Bo oczywiście nie odmawiam temu młodemu chłopakowi rzadko spotykanej barwy głosu, umiejętności śpiewania, czy talentu. Zwłaszcza, że jury uhonorowało go II nagrodą. Trudno jednak oczekiwać od dziecka pełnej świadomości i słuchając "Śmierci ptaka" i "Idę cienistą stroną ulicy" gdzieś podskórnie oczekuję wzruszenia, a ono nie następuje, i wtedy w jego miejsce pojawia się rozczarowanie.

Byłabym też mocno rozczarowana, gdyby Kamil Owczarek nie wygrał tego konkursu. Słucham go co kilka miesięcy na różnych przeglądach. Po lipcowych Spotkaniach Zamkowych Śpiewajmy Poezję w Olsztynie, gdzie zaśpiewał razem z festiwalowym zespołem muzycznym pod kierownictwem Pawła Lucewicza, byłam ciekawa jak poradzi sobie znów sam, tylko z wiolonczelą. No i poradził sobie, a słowo klucz tego występu to "looper". Zapętlił na nim wiolonczelę i swój głos. Bawiąc się dźwiękami i słowami. Trochę po aktorsku. Nie tracąc kontaktu z widzami. Obserwuję jak Kamil szuka, kombinuje, aranżuje. Słowem – rozwija się. Całkiem niedawno na scenie rozbłysły perełki takie jak Łukasz Jemioła i Paweł Ruszkowski, a za nimi od razu pojawił się młodszy kolega – Kamil Owczarek. I ten chłopak dopiero rozpoczyna studia na Akademii Muzycznej w Gdańsku!
Kamil zaśpiewał autorski utwór "Leżenie – gdy po głowie, niechcący, wielkie M się tuła", czyli swoją wizję przygotowywania się do matury, którą zdał w tym roku oraz wiersz Witolda Wirpszy "My pokolenie". To wiersz o zupełnie innym pokoleniu, jednak odnajdujemy w jego słowach dzisiejszą rzeczywistość, a interpretacja młodego artysty jest przejmująca. Swój występ konkursowy zakończył przebojem śląskiej listy szlagierów prezentowanej w TV Silesia. Utwór zespołu Trojoki "A jo se jada na kole". Rozbawił wszystkich. Poradził sobie też z niezbyt sprzyjającymi okolicznościami, czyli nagłaśnianą na scenie plenerowej perkusją Chwili Nieuwagi, którą było niestety słychać na scenie widowiskowej.
Kolejny raz ujął mnie również tym, że po swoim występie usiadł na widowni, by obserwować i słuchać kolejnych uczestników konkursu. Ciekawość, która w nim jest, bardzo mnie cieszy. Zwłaszcza, że tak rzadko obserwuję ją u innych młodych artystów. Na widowni przez pierwszą część przesłuchań widziałam jeszcze Antka Gustowskiego. Czyli dwóch uczestników na dziesięciu było zainteresowanych tym, co proponują inni. A to i tak nie jest zły wynik w porównaniu z innymi konkursami...

Wspomniany już Antek Gustowski – na konkursach widziany kilka lat temu (pierwszy raz chyba w 2008). Nadal pozostaje w nurcie piosenek francuskich. Zaśpiewał utwór z autorskim tekstem oraz dwie piosenki francuskie we własnym tłumaczeniu "La Boheme" i "Nugat". Wydaje mi się, że wrażliwość, która jest w jego śpiewaniu, nie do końca wpasowała się w ten konkretny konkurs.

Od lat nie widziałam też w konkursie Beaty Banasik, która stawiała pierwsze kroki na "naszych poważnych" festiwalach – Spotkaniach Zamkowych i SFP w 2010 roku. Zaczynała od śpiewania coverów, a w tej chwili prezentuje swoje autorskie piosenki, które znajdą się już niebawem na jej debiutanckiej płycie. To dojrzała wykonawczyni i jury przyznało jej III nagrodę. Równorzędną III nagrodę otrzymał duet Izabela Szafrańska i Paweł Sokołowski. Pisałam już o wielkich możliwościach wokalnych tej młodej artystki. Na pewno trzeba umieć śpiewać, by sięgać po piosenki Jana Kondraka. Jakąś zmianą tego, co do tej pory prezentowała w konkursach była piosenka "Ballada o cysorzu" Andrzeja Waligórskiego. Artystka się uśmiechnęła, nawiązała kontakt z widownią i powoli jestem ciekawa jej dłuższych występów.

Kamila Dauksz i jej dwóch rewelacyjnych gitarzystów otrzymali nagrody specjalne. Widziałam ich po raz pierwszy w konkursie. Autorem tekstów piosenek śpiewanych przez Kamilę jest akompaniujący jej na gitarze (prywatnie ojciec) Dariusz Dauksz. Nad muzyką pracują wspólnie. Jest w tym lekkość i zabawa. Niewymuszenie. Chilloucik, którego dobrze się słucha i który wpada w ucho.

A jeśli chodzi o wpadanie w ucho, po raz kolejny stwierdzam, że Marta Fitowska i Łukasz Spoczyński stworzyli przebój. Gdy słucham "Ile udźwignie niebo", za każdym razem trafia do mnie na innej płaszczyźnie, za każdym razem odkrywam w nim coś nowego. To, co robią jest spójne. Niezależnie, czy piosenka jest autorska, czy jest to wiersz Leśmiana z własną muzyką, czy interpretacja-cover Osieckiej z muzyką Adama Sławińskiego. Oczywiście jednym może się podobać, innym nie. Jury Poetyckiej Doliny nie przyznało jej żadnej nagrody, ale wszyscy nagród otrzymać nie mogli.

W przerwie pomiędzy przesłuchaniami przechadzam się po okolicach Służewskiego Domu Kultury. Oczywiście pierwsze kroki kierując ku kozom! Okolica jest urocza, przyjazna rodzinom. Jest domek na drzewie, ogródek, staw, pasieka. Gdy zapada zmrok na drzewach zapalają się lampiony. Wieczorny koncert rozpoczyna Chwila Nieuwagi. Jak zwykle niezwykle energetycznie. Porywa ludzi, chociaż to tylko support "Gwiazdy" – Katarzyny Groniec i większość osób przyszło pewnie właśnie ją zobaczyć.

Obserwuję widownię i opędzając się od komarów, myślę o tym jak to jest, że jedni młodzi artyści porywają widownię, zabierają ją bez żadnych granic do swojego świata. Chwila Nieuwagi i Kamil Owczarek, ale z ostatnich koncertowych spotkań też m.in. Beata Bocek, Łukasz Jemioła, Paweł Ruszkowski, młodzi artyści na których koncertach dobrze się czuję. Każdy z wymienionych artystów sięga do swoich korzeni, do tego co ich otacza od najmłodszych lat. Nie ściemniają, że są kimś innym. Wzorce tego, co zamieszczają w swojej twórczości mają na wyciągnięcie ręki i sięgają po nie. A publiczność docenia tę prawdę, zwłaszcza w naszym wystylizowanym świecie, który serwuje mainstream.

Barbara Radziszewska

 

Wrzesień 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
4
5
6
7
14
19
21

Nadchodzące wydarzenia


25
Wrz
2017
19:00
25 wrzesień 2017 19:00
Dom Kultury Śródmieście - Warszawa, ul. Smolna 9
Jarek Tomaszewski i Przyjaciele w koncercie piosenki literackiej pt. "Koncert Na Marginesie".
25
Wrz
2017
19:00
25 wrzesień 2017 19:00
Prom Kultury Saska Kępa - Warszawa, ul. Brukselska 23
Teresa Drozda przypomina…Irena Kwiatkowska w 105. rocznicę urodzin Teresa Drozda rozpocznie kolejny sezon gawęd w PROMie Kultury Saska Kępa od rocznicy, [...]
26
Wrz
2017
19:00
26 wrzesień 2017 19:00
Studio Koncertowe Polskiego Radia im.Witolda Lutosławskiego - Warszawa ul. Modzelewskiego 59
Koncert piosenek Wojciecha Młynarskiego pt. Piosenka to forma Magiczna. Kierownictwo muzyczne – Aldona [...]
26
Wrz
2017
19:15
Koncert
26 wrzesień 2017 19:15
Teatr Ateneum - Warszawa, ul. Jaracza 2
Artur Andrus w recitalu kabaretowym. Artyście towarzyszy zespół muzyczny w składzie Wojciech Stec (fortepian) i Łukasz [...]
27
Wrz
2017
18:00
27 wrzesień 2017 18:00
Muzyczne Studio Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej - Warszawa ul. Myśliwiecka 3/5/7
Nula Stankiewicz w koncercie piosenek Agnieszki Osieckiej pt. Byle nie o miłości. Występują:Nula Stankiewicz - śpiewJanusz Strobel - gitara klasycznaWłodzimierz Nahorny - fortepianMariusz "Fazi" [...]
 

Wspierane przez iCagenda

Facebook

SFbBox by enter-logic-seo.gr

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2017
Projekt i wykonanie CFTB.PL