Trzeba się trochę życiowo sponiewierać - mówi Katarzyna Warno

wtorek, 11 październik 2016

16 października 2016 r. w Centrum Promocji Kultury Praga Południe w Warszawie odbędzie się premiera koncertu "Wasowski – nic więcej", który firmują Katarzyna Warno (wokal), Miłosz Wośko (piano), Paweł Pańta (bas) i Robert Murakowski (trąbka). Katarzyna Warno opisała ten koncert, jako spełnienie marzenia: "Mówi się, że piękno kobiety podkreśla prosta, ale szlachetna biżuteria, nic więcej. Tak samo jest z muzyką Jerzego Wasowskiego. Każdy połów, z ponad siedmiuset utworów skomponowanych przez Pana Jerzego, nawinięty na wspólną nitkę, będzie przepięknym sznurem najprawdziwszych pereł. Mogą się różnić wielkością i kolorem, ale o takim naszyjniku marzy każda kobieta śpiewająca".

Kilka dni przed koncertem Katarzyna Warno odpowiedziała na parę pytań Teresy Drozdy.

- Koncert z piosenkami Jerzego Wasowskiego, to Twój powrót na scenę.

- Można  tak powiedzieć. Moje śpiewanie zaczęło się kilkanaście lat temu, od piosenek Agnieszki Osieckiej. Wystąpiłam w konkursie "Pamiętajmy o Osieckiej" i na kilku innych festiwalach. Z sukcesami. Niesiona na tej fali grałam koncerty z najwspanialszymi muzykami jazzowymi, ale mimo tego brakowało mi determinacji i wiary w to, że moje śpiewanie ma sens, nie potrafiłam przełamać bariery, która urosła w mojej głowie. Oddałam się więc mojej drugiej wielkiej pasji – fotografii. Do śpiewania musiałam dojrzeć. Nie zniknęłam ze sceny zupełnie, ale nie miałam też nigdy odwagi, by podejść do tematu poważnie i konsekwentnie i na przykład nagrać płytę. Te mijające lata sprawiły, że zebrałam trochę doświadczeń życiowych, dzięki którym łatwiej mi się teraz wgryźć w teksty Jeremiego Przybory czy Agnieszki Osieckiej, lub zmierzyć z muzyką Jerzego Wasowskiego. Wiem kim jestem i wiem, czego chcę - tej wiedzy wcześniej nie miałam. Osiecka sprawiła, że wyszłam ze swoim głosem na światło dzienne i nadal wracam do jej tekstów z wielką przyjemnością i wielkim szacunkiem. Ale żeby zaśpiewać je dobrze, świadomie, trzeba wiedzieć o czym są - trzeba się trochę życiowo sponiewierać. Powoli już to wiem i jako kobieta dojrzała zaczynam spłacać swoje długi wobec najwspanialszych kompozytorów i autorów tekstów, dzięki którym w ogóle pomyślałam, że mogę zacząć śpiewać.

- Jakie kompozycje Jerzego Wasowskiego wybrałaś na koncert?

- To będą piosenki, które towarzyszyły mi w różnych momentach życia. Na przykład piosenkę "Na wypadek, gdyby to nie skończyło się małżeństwem" jeszcze jako dziewczyna, maniacko śpiewałam w każdym tunelu i pod każdym mostem – czyli wszędzie tam, gdzie była odrobina pogłosu, marząc o tym, że ktoś napisze mi podobną piosenkę. Nie może jej więc zabraknąć i w tym, dorosłym recitalu. Podobnym sentymentem darzę "Panienkę z temperamentem" która zaaranżowana na trąbkę i kontrabas ma szansę nieco zdziwić i zaskoczyć słuchaczy. Każda piosenka jest zupełnie inna. Przy wyborze zupełnie nie zwracałam uwagi na to, czy ktoś przede mną te piosenki śpiewał i ile razy. Kierowałam się własnymi "chceniami" i potrzebami. To będzie recital niezwykle kameralny, prawie szeptany. Tak chcę, tak lubię i na to pozwalają mi muzycy, z którymi pracuję.

- Ale piosenki Jerzego Wasowskiego, i jak słyszę także Jeremiego Przybory – to nie jedyny projekt nad którym pracujecie?

- 15 listopada, w ramach obchodów 80. rocznicy urodzin Agnieszki Osieckiej zagramy koncert złożony tylko z jej piosenek, ze świeżym spojrzeniem. Z kolei na koniec listopada planuję premierę projektu z piosenkami z polskich filmów i seriali.

- Sporo tego, a płyta?

- Nie chcę zapeszać, ale teraz już nie mam wyjścia. Trzeba ją będzie nagrać. Kłopotem znów będzie wybór materiału - ale to kłopot urodzaju, a nie klęski. Jeszcze o tym z chłopakami gadamy.

- Czy w związku z powrotem na scenę, porzucisz fotografowanie? Twoje portrety (zwłaszcza śpiewających kobiet) są zachwycające.

- Jestem przykładem na to, że jeśli kocha się coś robić i jest się wiernym, to prędzej, czy później zamienia się to w zawód. Nie porzucę fotografii, bo kocham to robić i to mój zawód. Skończyłam psychologię, która bardzo pomaga patrzeć na ludzi. Portretować ich. Łapać w kadrze rzeczy schowane. Przełamywać lody podczas pierwszych ujęć, otwierać i wkradać się do środka.  W tej chwili fotografia zeszła na drugi plan, bo pochłonęła mnie muzyka. Ale wiem, że się o mnie upomni, zawsze mogę zabierać aparat na koncerty.

Rozmawiała: Teresa Drozda.

Terminy kolejnych koncertów jak zawsze w naszym kalendarium oraz na stronie: www.katarzynawarno.art.pl

 

Lipiec 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
2
3
4
5
16
17
18
19
24
25

Nadchodzące wydarzenia


21
Lip
2017
17:00
21 lipiec 2017 17:00
Muszla koncertowa w parku zdrojowym - Głuchołazy, ul. Parkowa
XI Międzynarodowy Festiwal Piosenki Turystycznej Kropka - pod patronatem Strefy   20.07.2017 - czwartek (taras przy [...]
22
Lip
2017
14:00
22 lipiec 2017 14:00
Muszla koncertowa w parku zdrojowym - Głuchołazy, ul. Parkowa
XI Międzynarodowy Festiwal Piosenki Turystycznej Kropka - pod patronatem Strefy   20.07.2017 - czwartek (taras przy [...]
23
Lip
2017
16:00
23 lipiec 2017 16:00
Muszla koncertowa w parku zdrojowym - Głuchołazy, ul. Parkowa
XI Międzynarodowy Festiwal Piosenki Turystycznej Kropka - pod patronatem Strefy   20.07.2017 - czwartek (taras przy [...]
23
Lip
2017
19:30
23 lipiec 2017 19:30
Flora Caffe - Warszawa, al. Ujazdowskie 4
Joanna Lewandowska w prapremierowym koncercie promującym płytę pt. "Niebo dla Złodziejek – 3 [...]
26
Lip
2017
18:00
26 lipiec 2017 18:00
Park Zdrojowy - Kudowa-Zdrój
II CZ-PL festival   26 lipca, środa godz. 18:00 - Wernisaż prac Jana Młodożeńca i Jana Rajlicha w Nachodzie - Młodożeniec i Rajlich należeli do [...]
 

Wspierane przez iCagenda

Facebook

SFbBox by enter-logic-seo.gr

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2017
Projekt i wykonanie CFTB.PL