Nie muszę grać tylko tego, co zapisane jest w nutach - mówi Dorota "Sowa" Kuziela

piątek, 17 marzec 2017

Dorota „Sowa” Kuziela pojawiała się już na różnych konkursach piosenki. Podczas 21. OFPA w Rybniku zachwyciła publiczność i jurorów wykonaniem piosenki „Taki pejzaż” z repertuaru Ewy Demarczyk. Teresie Droździe opowiedziała o swoim śpiewaniu, graniu na skrzypcach, gitarze oraz pseudonimie:

- Wydaje mi się, czy na innych festiwalach występowałaś z gitarą?

- Owszem, przez kilka lat, od kiedy zaczęłam pisać i śpiewać piosenki, występowałam z gitarą, ale wcześniej uczyłam się grać na skrzypcach. Skończyłam szkołę muzyczną w klasie skrzypiec i dostałam się na Akademię Muzyczną we Wrocławiu. Studiowałam dwa lata. Byłam dobrą skrzypaczką, ale Akademię rzuciłam. Nie umiałam sobie odpowiedzieć na pytanie, co będę z tymi skrzypcami robić po studiach, a naprawdę nie chciałam wylądować w kanale orkiestrowym w operze. Uświadomiłam sobie, że stosunek pracy włożonej w instrument do zarobków i satysfakcji, które przynosi takie granie, jest niewspółmierny. W szkole muzycznej robiono z nas artystów, solistów. Nie ostrzeżono, że w większości skończymy w orkiestrze. Wielu moich rówieśników przeżyło rozczarowanie, a nawet załamanie.

- Wtedy porzuciłaś skrzypce na rzecz gitary?

- Wtedy na kilka lat zupełnie porzuciłam skrzypce i muzykę w ogóle na rzecz rodziny i bycia panią domu. Potem, przy okazji różnych życiowych zawirowań, sięgnęłam po gitarę. Muszę się przyznać, że jako skrzypaczka gardziłam graniem na gitarze i śpiewaniem piosenek. Na szczęście wybrnęłam z bycia muzykiem klasycznym i bardzo poszerzyłam swoje horyzonty. Doświadczenia życiowe poszerzają horyzonty, a przy okazji zaczęły mi się roić w głowie słowa. Nigdy wcześniej nie myślałam, że będę śpiewać, tym bardziej nie myślałam, że będę pisać wiersze. Słowa i dźwięki pojawiły się we mnie nagle i wspomożenie się gitarą, by je wyśpiewać, było rozwiązaniem najprostszym.

- Ale przeprosiłaś się ze skrzypcami. To wyjątek spowodowany przez regulamin OFPA, czy kolejny krok twojej ewolucji muzycznej i opowiadania pewnych rzeczy piosenkami?

- Skrzypce wróciły już kilka lat temu, a na poważnie może dwa lata temu. Po przerwie, którą sobie od nich zrobiłam, okazało się, że potrafię improwizować. Że nie muszę grać tylko tego, co zapisane jest w nutach, tego co każe mi profesor na studiach, czy wreszcie tego, co 300 lat temu wymyślił Mozart. Mogę grać sama, od siebie, to co w tym momencie urodzi mi się w głowie. To było wspaniałe odkrycie. Zaczęłam ćwiczyć, oddałam skrzypce do lutnika, zaczęły brzmieć tak cudownie jak kiedyś. Tyle że ja jestem inna i gram inaczej. Natomiast do niedawna jednoczesne granie na skrzypcach i śpiewanie wydawało mi się absolutnie niemożliwe. Zadecydował przypadek. Na jakiejś imprezie miałam skrzypce w ręce i chciałam zaśpiewać. Zrobiłam to spontanicznie, intuicyjnie, aż sama się zdziwiłam, że tak można. W Rybniku zaśpiewałam w ten sposób utwór „Taki pejzaż” z repertuaru Ewy Demarczyk. Porwałam się trochę z motyką na słońce, ale tylko ryzykując można coś osiągnąć. A Ewę Demarczyk uwielbiam. Jestem dumna i szczęśliwa, że ten mój pomysł na interpretację jej piosenki został zauważony i doceniony.

- Jaki masz plan na przyszłość, co o swojej twórczości myślisz i co zamierzasz z nią robić? Bo Twojego autorskiego repertuaru też nie należy lekceważyć.

- Cały czas szukam i dopóki nie znajdę czegoś konkretnego, co ustabilizuje to szukanie, sama czuję się niepewna. Mam wrażenie, że za kolejnym pagórkiem będzie lepiej, a jak już za niego zajrzę okazuje się, że jest tam kolejny. Mam tak, że dopiero to, co najlepsze we mnie chciałabym puścić w świat i pokazać ludziom. Myślę, że potrzebuję jeszcze chwili, by poczuć się pewnie w tym, co robię. Ale oczywiście w czasie tego poszukiwania gram. Współpracuję z różnymi muzykami, z którymi stworzyliśmy zespół „Sowa i przyjaciele”. Śpiewamy moje piosenki, gramy w Trójmieście i okolicach.

- A skąd ta „Sowa”?

- Ja sobie tej „Sowy” absolutnie nie wymyśliłam. Nawet czasami wydawała mi się banalna i nie do końca się z nią zgadzałam, ale ostatecznie już się z nią pogodziłam. W okolicy 20. urodzin zgubiłam się w nocy w Bieszczadach, idąc pasmem Otrytu, bez latarki. Usiłowałam odszukać Chatę Socjologa. To był sierpień 2005, wszędzie błoto i noc bezchmurna i bezksiężycowa, po prostu czarno. Pamiętam, że szłyśmy, ba, czołgałyśmy się, z kuzynką przy światełku małego telefonu komórkowego. W końcu dotarłyśmy na miejsce – drzwi otworzył nam mężczyzna, który widząc moje wielkie, przestraszone oczy zakrzyknął: „O, jakaś sowa do nas przyszła”. Oznajmił wszystkim w chacie, że nazywam się Sowa. Ci ludzie, których poznałam tamtego dnia do dzisiaj są moimi przyjaciółmi, a Chata Socjologa stała się moim alternatywnym domem na Ziemi. Nie ma tam prądu ani bieżącej wody, nie wolno używać żadnych sprzętów elektronicznych. I ta „Sowa” tak już sobie została i przenosiła się na inne grupy nowo poznawanych znajomych, w końcu zaczęła tak do mnie mówić nawet moja mama. Jestem pewna, że dość duże grono osób nie ma pojęcia o tym, że mam na imię Dorota. A! To w Chacie Socjologa pierwszy raz wzięłam do ręki gitarę i tam zaczęły powstawać moje pierwsze piosenki.

Rozmawiała: Teresa Drozda.
Spisała: Barbara Radziszewska.

Artykuł powstał dzięki pasji i zaangażowaniu autorek serwisu strefapiosenki.pl Nikt nie dostał honorarium za spisanie i zredagowanie rozmowy. Jeśli tekst przypadł Ci do gustu - odwiedź też nasz sklepik: sklep.strefapiosenki.pl

Może zechcesz wesprzeć artystów, o których piszemy i nasz serwis wybierając coś z jego oferty. Dzięki Twojemu zamówieniu będą mogły powstawać kolejne teksty. 

 

Kwiecień 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
5
11
14
15
16
17
18
30

Nadchodzące wydarzenia


05
Maj
2017
20:00
5 maj 2017 20:00
Teatr Ateneum - Warszawa, ul. Jaracza 2
"Jacek Kaczmarski - Lekcja historii" to spektakl złożony z pieśni Kaczmarskiego poświęconych kilkunastu sławnym [...]
06
Maj
2017
20:00
6 maj 2017 20:00
Teatr Ateneum - Warszawa, ul. Jaracza 2
"Jacek Kaczmarski - Lekcja historii" to spektakl złożony z pieśni Kaczmarskiego poświęconych kilkunastu sławnym [...]
07
Maj
2017
20:00
7 maj 2017 20:00
Teatr Ateneum - Warszawa, ul. Jaracza 2
"Jacek Kaczmarski - Lekcja historii" to spektakl złożony z pieśni Kaczmarskiego poświęconych kilkunastu sławnym [...]
10
Maj
2017
23:59
10 maj 2017 23:59
Centrum Promocji Kultury w Dzielnicy Praga-Południe m.st. Warszawy - Warszawa, ul. Podskarbińska 2
10 maja 2017 upływa termin nadsyłania zgłoszeń do konkursu w ramach XI Ogólnopolskiego Festiwalu im. Jonasza Kofty "Moja [...]
12
Maj
2017
19:00
12 maj 2017 19:00
Loch Camelot - Kraków, ul. św. Tomasza 17
Basia Stępniak-Wilk w recitalu autorskich piosenek pt. "Muzyczna bombonierka". Zespół muzyczny:Jasiek Kusek - [...]
 

Wspierane przez iCagenda

Facebook

SFbBox by enter-logic-seo.gr

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2017
Projekt i wykonanie CFTB.PL