Coraz więcej przeżywam - mówi Łukasz Majewski

czwartek, 08 listopad 2007
Teresa Drozda rozmawia z Łukaszem Majewskim - laureatem nagrody im. Wojtka Bellona na 43. Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie:

- Jako laureat nagrody im. Wojtka Bellona 43 Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie, nie masz wyjścia, musisz opowiedzieć coś o swoich "relacjach" z Bellonem.

- Generalnie, chyba jak większość młodych ludzi w naszym kraju, swoją wędrówkę z gitarą rozpoczynałem od ognisk i wiadomych tematów turystycznych. Tak też rozpoczęła się moja przygoda z Wojtkiem Bellonem, jego tekstami i jego poezją. Z czasem to ewoluowało i przeszło na innych wykonawców. Wojtek Bellon został jakby gdzieś z tyłu. Miał on na pewno wpływ na początki mojego tworzenia i na to jak kształtowała się specyficzna wrażliwość na to, co mnie otacza.
 
- Czyli nie zasłuchiwałeś się w Bukowinie?

- Raczej nie. Moi przyjaciele i znajomi się w niej zasłuchiwali, stąd też, te piosenki nieustannie mi towarzyszły i mam do nich wielki sentyment.

- Opowiadałeś mi kiedyś o własnoręcznie zrobionym śpiewniku z piosenkami Jacka Kaczmarskiego. Rozumiem, że nie miałeś takiego śpiewnika z piosenkami Wojtka Bellona. Kaczmarski jest tutaj ważniejszy?

- Tak, pojawił się prawie na początku mojej drogi z gitarą i on zaczął mnie kształtować. Jestem technokratą, po politechnice i jego spojrzenie na świat, bardziej konkretne, historyczne, jest mi bliższe.

- A jak przyjmujesz nagrodę im. Wojciecha Bellona w Krakowie, którą przyznaje się tylko autorom tekstów?

- Jednym słowem? Szok.
Szczerze mówiąc nie liczyłem na żadną nagrodę. Kraków jest dla mnie miejscem, do którego przyjeżdżam głównie po to, aby się spotkać z ludźmi. Jeździmy po kraju, po wielu festiwalach, mijamy się, a Kraków zbiera wszystkich (a przynajmniej większość z nas) na raz. To są dobrzy znajomi i spędzenie z nimi tych 3 – 4 dni jest dla mnie bezcenne. Nagroda to taka „wartość dodana” i jej przyznanie jest dla mnie szczerze mówiąc szokiem.

- SFP  to jest jednak impreza która trochę nobilituje. Daje obraz tego co się dzieje. Daje wskazówkę mniej lub bardziej intuicyjną. Czujesz, że dzisiaj śpiewasz lepiej niż 3 lata temu, na swoim pierwszym festiwalu?

- Dziś jestem pewny tego, co śpiewam. Takie młodociane "kalkulacje festiwalowe", śpiewanie "pod jurorów", nic nie dają. Mogą jedynie zaszkodzić. Tak sobie zawsze myślałem, że jeżeli będę grał to co mnie się podoba i za co biorę pełną odpowiedzialność, a z drugiej strony odbiór tego będzie pozytywny, to będzie super. To jest właśnie to, o co chodzi. Na pewno ewoluowałem od początków grania tutaj, w Krakowie. Wydaje mi się, że zaczynam pisać bardziej dojrzałe rzeczy i wydają mi się one być coraz bardziej uniwersalne. Chyba więcej przeżywam.

- Czy w jakiś sposób pracujesz nad swoim warsztatem, choćby analizując teksty Jacka Kaczmarskiego czy Jana Wołka sprawdzając jak Mistrzowie nanizają słowa na sensy?

- Tak, chociaż powiem szczerze, że okresowo. Mam sześciomiesięczną córeczkę i ciężko jest znaleźć czas żeby cokolwiek wnikliwie analizować. Mam nie tyle ważniejsze, co przyjemniejsze rzeczy do zrobienia... Jednak co jakiś czas zdarza się, że czuję silną potrzebę zetknięcia się z czyjąś twórczością. Biorę wtedy tomik wierszy, czy płytę, co jest bardziej dla mnie przyswajalne, np. Mirka Czyżykiewicza i staram się wczuć w to, jak inni widzą świat i zaczerpnąć z tego ich sposób widzenia. Rozszerzam własne horyzonty, odnajduję się w języku.

- Jak traktujesz swoje śpiewanie? Czym ono dzisiaj jest dla Ciebie?

- Jest przyjemnością. Jest oderwaniem się od  (to tak górnolotnie zabrzmi) codzienności. Zamykam myśli w tekst i to pozwala mi określić na jakim etapie jestem w danym momencie ja sam. Odczytanie tego lub odśpiewanie pozwala mi poznawać siebie. Zdystansować się, zrozumieć. Lepszej metody na odzwierciedlenie tego, co teraz akurat we mnie siedzi i w duszy mi gra, nie znalazłem

- Nagroda na Studenckim Festiwalu Piosenki bywa dla wielu rubikonem, momentem przejścia mentalnego: "no dobra do tej pory sobie coś tam brzdąkałem, ale teraz to już chyba nagram płytę". Myślisz o tym, żeby przejść na zawodowstwo?


- Nie, spokojnie. To nie ja. Śpiewanie i pisanie ma mi sprawiać przyjemność. Nie chcę iść wyżej, jeśli nie jestem na to gotowy, a jak będę gotowy - to pójdę. Nie sądzę, że zaraz będę nagrywał płytę albo że teraz muszę więcej pisać, bo to tak trzeba, bo wypada się „pokazać”. Jeżeli będę miał pomysł to go przeleję. Nie chciałbym ludzi zatruwać czymś pisanym na siłę czy jakimś moim ciśnieniem na to, żeby zaistnieć, wypłynąć. Na spokojnie. Jest czas.

- Czyli od poniedziałku Twoje życie się nie zmieni? Nie rzucisz pracy i nie zaczniesz koncertować? Zostanie wszystko tak, jak jest, tylko dyplom nowy przybędzie na ścianie i trochę wewnętrznej pewności?

- I radości wewnętrznej, ale zmienić się raczej nic nie powinno.

- Był taki czas, że co tydzień grywałeś w jednym z gdańskich klubów, Czy teraz jest takie miejsce, w którym można Cię posłuchać?

- W tej chwili córka determinuje plan mojego dnia. SFP to pierwszy od jedenastu miesięcy festiwal, na który przyjechałem. Natomiast z Marcinem Skrzypczakiem mamy w planach taki mały projekt koncertowy i mamy nadzieję, że niebawem będzie nas co jakiś czas słychać w Starogardzie i Gdańsku. Będziemy wspólnie koncertować.

- Jak rozumiem są możliwości i chęci… czyli z Marcinem się zakumplowałeś?

- Oj tak. I jeszcze z Michałem Rogackim i Przemkiem Boguszem, którzy w miarę możliwości również mają brać udział w tym przesięwzięciu. Zobaczymy co nam z tego wyjdzie.

- W takim razie – trzymam kciuki, bo ta zapowiedź bardzo przypadła mi do gustu...


- Dziękuję, do zobaczenia i usłyszenia.

Z Łukaszem Majewskim - laureatem nagrody im. Wojtka Bellona na 43. Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie - rozmawiała Teresa Drozda.
 
Lipiec 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
2
3
4
5
16
17
18
19
24
25

Nadchodzące wydarzenia


26
Lip
2017
18:00
26 lipiec 2017 18:00
Park Zdrojowy - Kudowa-Zdrój
II CZ-PL festival   26 lipca, środa godz. 18:00 - Wernisaż prac Jana Młodożeńca i Jana Rajlicha w Nachodzie - Młodożeniec i Rajlich należeli do [...]
26
Lip
2017
23:59
26 lipiec 2017 23:59
konkurs.czplfestival@gmail.com
26 lipca 2017 upływa termin zgłoszeń do konkursu w ramach II CZ-PL festival. Wykonawcy chcący wziąć udział w konkursie przesyłają [...]
27
Lip
2017
16:00
27 lipiec 2017 16:00
Park Zdrojowy - Kudowa-Zdrój
II CZ-PL festival   26 lipca, środa godz. 18:00 - Wernisaż prac Jana Młodożeńca i Jana Rajlicha w Nachodzie - Młodożeniec i Rajlich należeli do [...]
27
Lip
2017
18:00
27 lipiec 2017 18:00
Scena plenerowa - Rybina 63 (niedaleko mostu zwodzonego)
Tomasz Olszewski solo w recitalu pod przewrotnie pesymistycznym hasłem "Jest Pięknie".
28
Lip
2017
17:00
28 lipiec 2017 17:00
Park Zdrojowy - Kudowa-Zdrój
II CZ-PL festival   26 lipca, środa godz. 18:00 - Wernisaż prac Jana Młodożeńca i Jana Rajlicha w Nachodzie - Młodożeniec i Rajlich należeli do [...]
 

Wspierane przez iCagenda

Facebook

SFbBox by enter-logic-seo.gr

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2017
Projekt i wykonanie CFTB.PL