Nadzieja 2008 - Rozmowy...

niedziela, 21 wrzesień 2008
(Specjalnie dla "Strefy Piosenki" pisze Teresa Drozda)

ProFormaPiąty Festiwal Piosenki Poetyckiej im. Jacka Kaczmarskiego "Nadzieja" rozpoczął się od "Kołysanki" w poruszającym wykonaniu jedenastoletniego Antka Kamińskiego. Potem, jak nakazuje tradycja, garść swoich utworów wykonał Marcin Skrzypczak – zwycięzca "Nadziei" z 2007 roku. Zaśpiewał, śmiem twierdzić, swoje najlepsze, ale też wymagające największego skupienia piosenki. Trafił "w dziesiątkę", bo publiczność "Nadziei" nie oczekuje od artystów piosenek "lekkich, łatwych i przyjemnych". Po koncercie, w krótkiej rozmowie przyznał, że właśnie na taką publiczność i taki odbiór liczył. Następnie, zgodnie z programem, zaprezentowali się uczestnicy konkursu V "Nadziei".

Niewątpliwie wydarzeniem pierwszego festiwalowego wieczoru było rozstrzygnięcie internetowego plebiscytu na "Złoty Program" którego współtwórcą lub współwykonawcą był Jacek Kaczmarski.
Wygrała "Wojna Postu z Karnawałem". Zwycięski program w całości wykonał poznański Kwartet ProForma.

Przemysław Lembicz:
- Tak intensywnie dla nas na "Nadziei" nie było chyba jeszcze nigdy. Gardło może znieść maksymalnie godzinę i czterdzieści minut, a tutaj chcieliśmy zaprezentować program Jacka Kaczmarskiego od A do Z, w formie jaką on sobie wymarzył.
- Co masz na myśli?
Kaczmarski w ostatecznej wersji programu z kilku rzeczy zrezygnował. Choćby "Rublow" jest umieszczony w "Wojnie Postu z Karnawałem", ale na koncertach Trio go nie grało, bo jakoś im nie pasował. Do "Lekcji anatomii doktora Tulpa" muzyka powstała, lecz też nie podobała się artystom i mimo że w programie było wydrukowane, że ta piosenka ma tam być – także jej nie grali. My napisaliśmy swoją muzykę, która mam nadzieję mieści się w klimacie i poetyce "Wojny Postu z Karnawałem", a skoro kilka utworów dodaliśmy – koncert musiał swoje trwać.
- Zgadzacie się z wynikami plebiscytu?
Zdecydowanie tak. Żartowaliśmy sobie, że gdyby ten ranking został ogłoszony na Onecie, pewnie wygrałyby "Mury". Znaczące i bardzo pozytywne jest moim zdaniem to, że wygrał program, który został napisany już w wolnej Polsce, że internauci nie ulegli tej najprostszej interpretacji Kaczmarskiego, że poszukali jego wielowymiarowości i głębi.
Oczywiście, wyniki żadnego plebiscytu nie są miarodajne, ale tylko dlatego, że demokracja nie powinna oceniać sztuki. Sądzę jednak, że w "Wojnie Postu z Karnawałem" każdy z kompozytorów: Zbigniew Łapiński, Przemysław Gintrowski i Jacek Kaczmarski, wspiął się na swoje wyżyny. Każda piosenka tego programu jest porywająca. Sam program niezwykle muzyczny. Gdyby na przykład znakomity, ale wyciszony program "Mimochodem" zagrało Trio, brzmiałby on zupełnie inaczej i o czym innym był. Podobnie gdyby Kaczmarski sam wykonywał "Wojnę Postu z Karnawałem". Przypadkowy słuchacz, mierząc się najpierw z porywającą muzyką, prawdopodobnie później zmierzy się też z tekstem i w związku z tym ten program jest tak bardzo wyjątkowy.


Najwięcej dyskusji i emocji co roku budzi festiwalowy konkurs. Jurorami V "Nadziei" byli Katarzyna Pechman, Antoni Muracki, Jan Poprawa i Marcin Kunicki – przedstawiciel Fundacji im. Jacka Kaczmarskiego.

Karolina CichaMarcin Kunicki:
- Konkurs, jak zwykle, był ciekawy i barwny. Zauważyłem, że wśród "konkursowiczów" na "Nadziei" mamy do czynienia z dwoma nurtami: jeden nazwałbym profesjonalnym, bo to są często coraz bardziej przemyślane i staranne wykonania artystyczne, drugi nurt płynie z miłości do Jacka i chęci niesienia jego oraz własnych piosenek, które są czasem związane z Jackiem, a czasem nie. Powoduje to zawsze utrudnienia dla jury, bo trzeba sobie zdawać sprawę z dwóch kategorii zawodników występujących w tej dyscyplinie, ale z drugiej strony każdy kto chce i zostanie zakwalifikowany – ma prawo zaśpiewać.
Przyjemność zawsze sprawiają uczestnicy, którzy starannie przygotowują się do konkursu. Zdarzają się i tacy, co występują troszeczkę przypadkowo, jak podczas każdego konkursu: "pójdę, zaśpiewam, może wygram, bo przecież Kaczmarski to mój mistrz". Widać jednak, że piosenki Jacka są żywe wśród młodych, nowych wykonawców i to jest najważniejsze.
- Konkurs się rozwija, zgłasza się coraz więcej uczestników i poziom z roku na rok jest coraz wyższy. Dotąd jednak wśród laureatów były osoby dość wiernie zachowujące w swoich interpretacjach myśl Jacka Kaczmarskiego. Karolina Cicha – zwyciężczyni tegorocznego konkursu – wyróżnia się na ich tle.
- Tak, Karolina Cicha bardzo wysoko postawiła poprzeczkę pozostałym wykonawcom. Zaśpiewała "Obławę" inaczej, niż jesteśmy przyzwyczajeni, a mimo to, publiczność słuchała jej w pełnym skupieniu. Pokazała doskonały warsztat. Jej wykonanie było świadome i przemyślane. Artyzm najwyższej próby.
- To samo powiedział mi Jan Poprawa.
- Pozwoliłem go sobie zacytować. Bo na obradach także o tym mówił, a w dziedzinie piosenki jest autorytetem niekwestionowanym.
- "Nadzieja" jest swoistym pomnikiem dla twórczości i osoby Jacka Kaczmarskiego. Czy Jemu by to odpowiadało?

- Jestem przekonany, że Jacek byłby zadowolony, nawet bardzo zadowolony. Przede wszystkim - wiedział o idei stworzenia takiego Festiwalu. Pierwsze rozmowy odbyły się jeszcze, gdy Jacek żył. Wiadomo było, że zostanie patronem nadmorskiego festiwalu, na którym będą śpiewane wartościowe piosenki. Druga sprawa - ważniejsza - Jacek był zawsze bardzo zainteresowany twórczością młodych ludzi. Bardzo się cieszył, kiedy jego piosenki żyły własnym życiem. Sam przecież także czerpał z twórczości innych artystów i do swoich inspiracji zawsze chętnie się przyznawał. Teraz on może być inspiracją. Między innymi po to organizowana jest "Nadzieja", żeby ducha tej inspiracji pobudzić.


Do festiwalowego konkursu zakwalifikowano w tym roku 18 "podmiotów wykonawczych" – zespołów i solistów. Wyróżnienia odebrali Anna Kossakowska, Piotr Kajetan Matczuk i zespół Triada Poetica. Trzecia nagroda przypadła Antoniemu Gustowskiemu, druga Łukaszowi Borkowskiemu, a pierwsza Karolinie Cichej (rozmowa z laureatką w serwisie).
Niewątpliwie odkryciem V "Nadziei" był licealista Antoni Gustowski, który oprócz nagrody regulaminowej otrzymał też Nagrodę Publiczności, Nagrodę Polonii i specjalne wyróżnienie od Janusza Kaczmarskiego (ojca Jacka Kaczmarskiego), który przysłuchiwał się konkursowi. Jan Poprawa – przewodniczący jury - w wywiadzie dla lokalnej rozgłośni radiowej powiedział, że Antek bardzo przypomina mu młodego Jacka Kaczmarskiego, odbierającego nagrodę na Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie w 1977 roku.

Antoni GustowskiAntoni Gustowski:
- Na "Nadziei" jestem drugi raz, w zeszłym roku debiutowałem, wtedy bardzo mi się podobało, dlatego przyjechałem jeszcze raz. Są tutaj ludzie, dzięki którym atmosfera jest taka, jaka powinna być na festiwalu piosenki poetyckiej. Bardzo trudno opowiedzieć ten nastrój, tę atmosferę, najlepiej przyjechać i samemu poczuć.
- Zadam Ci nieeleganckie pytanie... ile masz lat?
- Siedemnaście.
- Skąd się w takim razie w Twoim życiu wziął Jacek Kaczmarski? Kto Ci Go wskazał?
- Z Kaczmarskim zetknąłem się dosyć wcześnie za sprawą rodziców, ale to było poznanie bardzo powierzchowne. W zasadzie tylko kilka tych najbardziej znanych piosenek, związanych z "Solidarnością". A potem, nie wiem skąd, pojawiła się we mnie potrzeba pełniejszego poznania tej twórczości i sam zacząłem ją zgłębiać. Kaczmarski był pierwszym artystą, którego słuchałem tak intensywnie, poświęciłem mu do tej pory najwięcej czasu i dlatego jest dla mnie bardzo istotny. Po Kaczmarskim pojawili się też Włodzimierz Wysocki, Bułat Okudżawa, Georges Brassens i Jacques Brel. Polskich autorów śpiewających zaczynam dopiero odkrywać.
- O czym dla Ciebie śpiewa Kaczmarski?
- Kaczmarski był twórcą szalenie płodnym i napisał bardzo wiele, właściwie o wszystkim, więc trudno mówić, że pisał o czymś konkretnym. Na pewno najbardziej jest kojarzony z nurtem piosenki zaangażowanej, związanej z historią Polski, komunizmem, "Solidarnością" i późniejszymi przemianami. Często piosenki, które przez innych są odbierane bardzo jednoznacznie jako polityczne, odbieram na szerszej płaszczyźnie. Szukam w nich zawsze czegoś bardziej uniwersalnego. Wciąż nie poznałem całej twórczości Jacka Kaczmarskiego. Nie znam wierszy, do których nie napisał muzyki. Poza tym, nie mogę też powiedzieć, że to co znam, już przemyślałem, przeanalizowałem i niczego nowego nie znajdę, bo to chyba niemożliwe. Erudycja Kaczmarskiego mnie powala i fascynuje.
- Za rok przyjedziesz na "Nadzieję"?
- Nie wiem, różnie się życie układa, ale na chwilę obecną powiedziałbym, że tak.


Więcej o V Festiwalu Piosenki Poetyckiej im. Jacka Kaczmarskiego "Nadzieja" można znaleźć w artykułach "Jacek Kaczmarski nie wygrałby Nadziei" oraz "Początek sierpnia? Tylko w Kołobrzegu!".

Rozmawiała: Teresa Drozda.
Spisała: Barbara Radziszewska.

Listopad 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
2
28

Nadchodzące wydarzenia


23
Lis
2017
18:00
23 listopad 2017 18:00
KDK - Kutno, ul. Żółkiewskiego 4/CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1
XIII Ogólnopolski Festiwal Jeremiego Przybory Stacja Kutno 19 listopada (niedziela)CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1godz. 18.00 - [...]
23
Lis
2017
18:30
23 listopad 2017 18:30
Wawerskie Centrum Kultury - Warszawa, ul. Żegańska 1a
Teresa Drozda opowiada o osobie i twórczości Marii Czubaszek. Spotkanie w cyklu "Radiowe perełki". Wstęp [...]
23
Lis
2017
19:30
23 listopad 2017 19:30
Kalinowe Serce - Warszawa, ul. Krasińskiego 25
Koncert DGZZ, czyli Daniel Gałązka z zespołem.
24
Lis
2017
18:00
24 listopad 2017 18:00
KDK - Kutno, ul. Żółkiewskiego 4/CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1
XIII Ogólnopolski Festiwal Jeremiego Przybory Stacja Kutno 19 listopada (niedziela)CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1godz. 18.00 - [...]
24
Lis
2017
19:00
Koncert
24 listopad 2017 19:00
Miasto Ogrodów im. Krystyny Bochenek CKK - Katowice pl. Sejmu Śląskiego 2
10 czerwca 2017 roku minęło 10 lat od nagrania przez zespół Raz Dwa Trzy kultowego albumu pt. [...]
 

Wspierane przez iCagenda

Facebook

SFbBox by enter-logic-seo.gr

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2017
Projekt i wykonanie CFTB.PL