Bębny nad Owczarnią - Bazuna 2010

środa, 07 lipiec 2010
Specjalnie dla Strefy Piosenki pisze Beata Bonik:

38. Ogólnopolski Turystyczny Przegląd Piosenki Studenckiej Bazuna 2010 - 25 – 27 czerwca 2010.

Po raz pierwszy udało mi się w tym roku dotrzeć na Bazunę. Bardzo to szacowna impreza  z wieloletnią tradycją i aż żal, że wcześniej nie miałam okazji.
Odbywający się od niemal czterdziestu lat Przegląd ma charakter wędrowny. W tym roku (podobnie jak w poprzednim) organizatorzy zaprosili miłośników piosenki studenckiej do Bazy Owczarnia w Lubaniu. Trzeba przyznać, że to bardzo urokliwe miejsce.
Piękne widoki, sympatyczni ludzie, dużo dobrej muzyki, a przy tym cudna pogoda – czy można lepiej rozpocząć lato?

Każda tego typu impreza ma swoje cechy indywidualne. Ja Bazunę będę kojarzyła na pewno z odgłosem bębnów. Codziennie każdą kolejną część koncertu poprzedzał kwadrans donośnego rytmicznego tam – tamu. Zaledwie udało się odpocząć chwilę, a już nad Owczarnią rozlegał się bęben i kazał ponownie ruszać w kierunku sceny. Akustycy zmagali się w tym czasie ze sprzętem, a słuchacze... z nerwami. Nie pomagały żarty ani inne, bardziej wyrafinowane sposoby przeciwdziałania ("Nie wal już, chodź, postawię ci piwo"). Bębny musiały być i trzeba było po prostu zaprzyjaźnić się z nimi. Nie było to w końcu jedyne "mocne uderzenie" na bazunowej scenie. Bo muzyki tu naprawdę dużo, a przy tym bardzo różnorodnej, wszak pojęcie "piosenka studencka" jest, jak wiadomo, pojęciem umownym. Były więc i szanty, i piosenki turystyczne, i poezja śpiewana, były delikatne klimaty akustyczne i mocne brzmienia elektryczne.
 
Bazunowe koncerty wymagają solidnej kondycji - albo umiejętności dokonywania wyboru i rezygnacji z niektórych fragmentów programu. Przyznaję, że ja mam z tym kłopoty, i jakoś nigdy nie mogłam obejrzeć całości, nie jestem też w stanie napisać, o której godzinie koncerty się kończyły. To wiedzą tylko najwytrwalsi  i - rzecz jasna - akustycy. Ostatecznie w ciągu dwóch dni trwania Bazuna oferuje ponad 30 godzin muzyki. Jest w tym i część konkursowa (w sobotę od południa) i potężne koncerty nocne. Do tego, oczywiście, spontaniczne koncerciki kameralne, przy ognisku, przy namiotach, pod wiatą. Bo Bazuna, jak każda taka impreza, to przede wszystkim okazja, by po prostu pobyć ze sobą.

Tak jak nie sposób było wysłuchać z równą uwagą wszystkich wykonawców, którzy zaprezentowali się tego roku, tak też nie sposób wymienić ich w tej krótkiej relacji. Dokładniejszych informacji zawsze warto szukać na stronach organizatorów, ja natomiast ograniczę się do kilku osobistych spostrzeżeń.
Pierwszego dnia na scenie pojawił się między innymi Czerwony Tulipan. Mam wrażenie, że trudno byłoby wyobrazić sobie lepsze wprowadzenie w klimat. Zespół, poza utworami ze swego stałego repertuaru, zasypał widzów najprawdziwszymi hiciorami piosenki poetyckiej, więc jakoś tak duchowo na scenie zaistnieli wszyscy najwięksi: Niemen, Kofta, Kaczmarski, Cohen, Demarczyk, Osiecka... Rozpoczęło się wielkie święto piosenki z tekstem.

Bardzo żałuję, że do Lubania nie dojechali członkowie zespołu Krążek, choć już sam występ Maćka Służały był wydarzeniem wielkiej wagi. Z równą przyjemnością zasłuchałam się w koncert grupy Bez Zobowiązań. Powtarza się tu pewnie stara zasada, że aby dotrzeć do człowieka, potrzebny jest przede wszystkim... człowiek. Nie liczba wykonawców czy moc instrumentów decyduje o sile przekazu. Najpierw jest człowiek, który ma drugiemu coś do powiedzenia i umie to zrobić dbając o przyzwoity poziom, a potem zaczyna się magia... Ale niestety wyczarować ją  potrafią tylko nieliczni.
Obecny rok jest rokiem jubileuszowym dla zespołu Czerwony Tulipan, który świętować będzie za jakiś czas, a także dla grupy Na Bani, która w Bazie Owczarnia obchodziła swoją osiemnastkę. Koncert – wyjątkowy, bo w składzie wzbogaconym o dawnych członków zespołu – musiał zakończyć się wyjątkowo uroczystymi toastami. Jubilatom życzę obowiązkowych stu lat pomyślności i wiwatów publiczności.

Sobotę przeznaczono na część konkursową. W tym roku zaprezentowało się trzydziestu wykonawców: solistów i zespołów, młodszych i starszych, tych z wieloletnim stażem artystycznym i tych zupełnie na starcie - jak to bywa zazwyczaj. Wielu z nich zostało wyróżnionych w  werdykcie jury, bo jury Bazuny nagradza hojnie, wystarczy wspomnieć o złotej dwudziestce piosenek laureatek, która w tym roku rozrosła się do dwudziestu dwóch.
Werdykt jury w całości zamieszczony zostanie na pewno na stronie Bazuny, ja wspomnę, że tytuł Rajdowej Piosenki Roku 2010 uzyskała, świetnie jak sądzę znana z wielu poprzednich konkursów, piosenka "Kamienie" zespołu Myśli Rozczochrane Wiatrem Zapisane. Za najlepszą interpretację nagrodzono zespół CDN – ich wykonanie piosenki "Bez trzeciej" rzeczywiście zapada w pamięć. Najlepszym wykonawcą Przeglądu został zespół Caryna.
Ponadto jury przyznało wiele wyróżnień, i słusznie, bo trudno byłoby pominąć innych wykonawców. Także mój prywatny spis "ulubionych" jest tym razem wyjątkowo obszerny – jest w nim i grupa Bieguni, i cudnie wykonana przez Katarzynę Serbakowską piosenka "Stary dobry jazz", i szantowe reggae grupy Bezan, i brzmienie zespołu Comise... Doprawdy, trudno wymienić wszystkich.

A sobotni koncert nocny? Tu dopiero sypnęły się delicje!
Grupa Bez Idola fantastyczna, stare dobre turystyczne kawałki wykonane tak, że właściwie niczego więcej nie trzeba. A tu jeszcze Paweł Orkisz ze swymi balladami! Kto miał okazję kiedykolwiek posłuchać, ten wie, kto nie słuchał, niech żałuje. I zupełnie nie wpłynął na jakość występu fakt, ze Paweł Orkisz miał tym razem przy sobie w zastępstwie "nowych" muzyków. Było pięknie. Trochę jakby bladziej niż zwykle wypadli Andrzej Koczewski i Marek Górski, choć i oni, i pozostali – Raz do roku, Żeby nie piekło, Dlaczego nie – naprawdę zasługują na wielkie uznanie. Nic jednak, jak się okazało, nie było w stanie przebić dwugodzinnego koncertu grup Słodki Całus od Buby i Bez Jacka, zwłaszcza gdy na scenie pojawili się artyści obu formacji we wspólnym projekcie. To od wielu lat stali goście Bazuny, więc nic dziwnego, że mają "swoją", czekającą właśnie na nich publiczność. Ale jaka to publiczność! I jaki koncert! Północ, zimnica – pomimo czerwca – wyjątkowa, a tu nagle tyle ognia! Szaleństwo pod sceną, a na scenie... o, tutaj, to już zupełny obłęd! Bo połączone siły SCOB i Bez Jacka tworzą zjawisko tyleż nielogiczne, co fascynujące i piękne. Solówki perkusji i gitar elektrycznych mogą w miłośnikach rocka wzbudzać bardzo konkretne skojarzenia. A do tego flet, instrument pozornie słabiutki i z innej bajki, a tu nagle zupełnie nie do zastąpienia. Rock i poezja Leśmiana – absurd? A jednak! Mocne uderzenia nie z Krainy Łagodności?  To skąd tu tyle liryzmu, tyle magii? Cóż - "w tym szaleństwie jest metoda"... Niezapomniane, naprawdę niezapomniane chwile.

Co do organizacji imprezy, to największą chyba niedogodnością były zbyt długie przerwy między kolejnymi wykonawcami, spowodowane instalacją zespołów i koniecznością dopracowania nagłośnienia. Widać "takie czasy". Wykorzystanie techniki kusi, ma swoje atuty, ale też ma swoją cenę i w bilans wliczyć trzeba dokuczliwe przerwy techniczne. Może dobrze byłoby pomyśleć o jakimś sensownym zagospodarowaniu tego czasu?

Ogólnie jednak trzeba przyznać, że organizacja imprezy jak najlepiej świadczy o tradycjach Bazuny i wróży jej kolejne lata świetności. A wystarczy (pozornie) tak niewiele: cieplutki bo tegoroczny bazunowy śpiewnik z aktualnym werdyktem, sprzedawany już w czasie koncertu galowego, plakaty zapraszające na... przyszłoroczną Bazunę. I jeszcze reklama kolejnych podobnych imprez. Oczywiście tych, których organizatorzy zadbali o promocję. Tym, którzy nie potrafią o to dbać, polecam Bazunę. W celach edukacyjnych. A w zupełnie innych celach polecam Bazunę wielbicielom dobrej muzyki i piosenki z tekstem. Ja już obiecuję sobie dużo dobrego na przyszły rok. I nawet bębny mnie nie zniechęcą.  
 
Cześć Bazunie – razem z jej bębnami!

Beata Bonik - specjalnie dla Strefy Piosenki.

Od redakcji:
39. OTPPS Bazuna 2011 odbędzie się w dniach 24 – 26 czerwca 2011r. we Wdzydzach Kiszewskich – Stanica Wodna.
Bazuna to także cykl całorocznych działań muzycznych. Więcej informacji o koncertach na www.bazuna.art.pl
 
 
Październik 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
15
17
18
20
31

Nadchodzące wydarzenia


22
Paź
2017
19:00
Koncert
22 październik 2017 19:00
Kawiarnia Prowincjonalna - Nowy Sącz, ul. Piastowska 3
Jacek Mazanec (na fortepianie towarzyszy Grzegorz Żyłka) zaśpiewa swoje piosenki w nowym programie pod [...]
23
Paź
2017
19:30
Koncert
23 październik 2017 19:30
Centralny Klub Studentów PW Stodoła - Warszawa, ul. Batorego 10
Jerzy Filar w koncercie promującym płytę pt. Dwie dusze. Koncert Jerzego Filara i Jacka Cygana z zespołem w [...]
24
Paź
2017
19:30
24 październik 2017 19:30
Teatr Ateneum - Warszawa, ul. Jaracza 2
"Jacek Kaczmarski - Lekcja historii" to spektakl złożony z pieśni Kaczmarskiego poświęconych kilkunastu sławnym [...]
24
Paź
2017
19:30
Koncert
24 październik 2017 19:30
Kalinowe Serce - Warszawa, ul. Krasińskiego 25
Magda Umer w Koncercie jesiennym. Wojciech Borkowski - fortepian
25
Paź
2017
19:30
25 październik 2017 19:30
Teatr Ateneum - Warszawa, ul. Jaracza 2
"Jacek Kaczmarski - Lekcja historii" to spektakl złożony z pieśni Kaczmarskiego poświęconych kilkunastu sławnym [...]
 

Wspierane przez iCagenda

Facebook

SFbBox by enter-logic-seo.gr

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2017
Projekt i wykonanie CFTB.PL