Jak śpiewano Osiecką u Osieckiej w Sopocie

wtorek, 24 sierpień 2010
Specjalnie dla Strefy Piosenki pisze Beata Bonik:

Pamiętajmy o OsieckiejSopocki Teatr Atelier w lecie rozkwita: ciekawy repertuar i znakomici artyści przyciągają tłumy widzów. Jedną z imprez, która co  roku cieszy się ogromnym zainteresowaniem, jest Konkurs na interpretację piosenek Agnieszki Osieckiej. Tak było i tym razem. Maleńka sala pełna po brzegi, dostawki na każdym wolnym miejscu, a mimo to dziesiątki zawiedzionych miłośników Osieckiej odchodzą od kasy z rozczarowaniem – biletów brak! Doprawdy nie wiem, jakim szczęśliwym zrządzeniem losu udało mi się zdobyć upragnioną wejściówkę. Miałam więc możliwość obejrzenia finalistów XIII Edycji Konkursu "Pamiętajmy o Osieckiej", którzy zakwalifikowali się do drugiego etapu, zaś w Sopocie uczestniczyli w warsztatach i przygotowywali się do kolejnych koncertów.   
Jedną z nagród wręczanych w Sopocie jest Nagroda Publiczności. Muszę się przyznać, że ja swojego głosu nie oddałam. Powód banalny – chciałam zachować kartkę z notatkami... Ale, choć mojego głosu nikt już nie weźmie pod uwagę, pozwolę sobie ujawnić moje "typy".
 
Pierwszy krzyżyk bez wahania postawiłam przy nazwisku Justyny Panfilewicz. Za ciekawy głos i duże umiejętności wokalne. Za znakomite wykonanie piosenki "Konie". Za świetny pomysł na interpretację bardzo, wydawałoby się, niejazzowej piosenki "Kto tak ładnie kradnie". Było to naprawdę udane rozpoczęcie przeglądu.
Drugi krzyżyk przeznaczyłam dla Joanny Możdżon, choć co prawda dopiero po pewnym namyśle. Pierwsza piosenka – "Kołysanka dla babci" – nie zwróciła jakoś mojej uwagi, zasłuchałam się przede wszystkim w świetną aranżację muzyczną, przy której wokal mi umknął. Dopiero drugi utwór – "Tam gdzie Ty masz więcej" -  wykonany z temperamentem, swobodą i ogromnym poczuciem humoru przeważył szalę na korzyć tej właśnie artystki.
Trzeci krzyżyk – dla Joanny Kaczmarek. Bez cienia wątpliwości.  Ta niewielkiego wzrostu dziewczyna reprezentuje naprawdę wielką klasę: dobry głos, znakomite wyczucie muzyczne, dojrzałość interpretacyjną. Pomysł na wykonanie piosenki "Wtedy wrócą moje pieśni" wydawać się może prosty, ale wymaga naprawdę dużych umiejętności wokalnych, bo ze sceny słychać  właściwie tylko śpiew i delikatne pizzicato skrzypiec. Drugi z prezentowanych utworów – "Na całych jeziorach Ty" – to jeden z "hitów" Osieckiej, dobrze znany i często wybierany. Ale wykonać go i poprawnie muzycznie, i z pomysłem – to jest sztuka zasługująca na głębokie ukłony. A jednak udało się. Zamiast ckliwej, nostalgicznej wzdychanki usłyszeliśmy interpretację przekorną, ironiczno – feministyczną, ale nie zaprzeczającą tekstowi. Naprawdę bardzo ciekawe.
 
Wyznaczony przez regulamin głosowania limit trzech krzyżyków wyczerpuje się zbyt szybko, a tu o każdym z dziesięciu finalistów chciałoby się powiedzieć coś dobrego. O subtelnym, delikatnym śpiewaniu Karoliny Słyk, o oryginalnych interpretacjach Elizy Banasik, o jazzowych umiejętnościach Małgorzaty Czaplińskiej, o aktorskim popisie Filipa Małka, o sile głosu i ekspresji Aleksandry Skoczeń, o bardzo dziewczęcych ale jednocześnie dojrzałych i mądrych interpretacjach Alicji Omyłki i Agaty Rożankowskiej.
Można by też wskazać szereg niedociągnięć i słabizn. Ogólnie ujmując dziwi mnie trochę preferencja stylistyki jazzowej. Co prawda daje ona szczególne możliwości popisu wokalnego, ale przecież jazz to nie tylko głos, to sposób myślenia o muzyce, a z tym już trudniej sobie poradzić. Poszukiwania patentu na ciekawą nowatorską interpretację dają niekiedy dziwne efekty, prowadzą na manowce pustego konceptyzmu, podobnie jak przesadne interpretacje aktorskie czy popisy głosowe. Łatwiej nimi znużyć widza niż zaciekawić.  
Ale z drugiej strony pamiętajmy, że mówimy o ludziach, którzy dopiero zaczynają karierę artystyczną, choć co prawda niektórzy z nich mają spore doświadczenie. Nie wymagajmy jednak za dużo.
 
Patrząc na finałową dziesiątkę myślałam o pozostałych uczestnikach pierwszego etapu konkursu, którzy nie zostali wyróżnieni przez jury. Czy nikt z nich nie miał nic ciekawego do pokazania? Nikt nie dorównywał poziomem garstce szczęśliwców? Cóż – taki jest regulamin konkursu, że pozwala do części warsztatowej i do finału zakwalifikować zaledwie tę jedyną dziesiątkę, do tego dochodzi jeszcze czasami jeden zespół. Konkurs cieszy się ogromnym  zainteresowaniem, co szalenie utrudnia wybór, jury przesłuchało w tym roku w ciągu zaledwie trzech dni około 150 uczestników. W tym gronie byli niewątpliwie inni godni uwagi, uzdolnieni ludzie, dla których piosenki Agnieszki Osieckiej są nie tylko okazją do tego, by udowodnić, że ładnie śpiewają, ale przede wszystkim są sposobem wyrażania siebie i swojego widzenia świata. Myślę, że to dzięki nim właśnie można być pewnym: wciąż pamiętamy o Osieckiej. I wiem, że jeśli się nie poddadzą, o wielu z nich będzie można jeszcze usłyszeć.
 
Sopocki etap Konkursu za nami. W sobotę 14 sierpnia 2010r., po trzech dniach koncertów, ogłoszono wyniki. Nagrodę Marszałka Województwa Pomorskiego zdobyły: Joanna Kaczmarek – I miejsce, Justyna Panfilewicz – II miejsce, Agata Rożankowska – III. Nagroda Publiczności trafiła do gdańszczanki Elizy Banasik, która otrzymała też indywidualną nagrodę ufundowaną przez Korporację Budowlaną DORACO.
Na mojej prywatnej liście wyróżnionych jest jeszcze jedna pozycja: wyróżnienie dla muzyków towarzyszących uczestnikom konkursu. Choć nie jestem pewna, czy określenie "muzycy towarzyszący" jest tu odpowiednie. Moim zdaniem zespół Kameleon to bohaterowie przeglądu na równi z wokalistami. Przygotowane przez muzyków aranżacje dla jednych były tylko tłem, innych bardzo wyraźnie wspierały, a zawsze urzekały różnorodnością, bogactwem rozwiązań, profesjonalizmem. Zaprawdę najszczersze wyrazy uznania dla zespołu Kameleon kierowanego przez Hadriana Filipa Tabęckiego.
Wracając do konkursowych  koncertów trzeba dodać, że rozpoczynała je, jak zwykle, laureatka ubiegłorocznej Nagrody Publiczności, w tym roku była to Alicja Kalinowska. Koncerty prowadziła Magdalena Smalara, związana od wielu lat z Konkursem. Za organizację całości odpowiadał, jak zawsze, sam mistrz Jerzy Satanowski.

Znakomici muzycy, obiecujący artyści, zakochani w Osieckiej organizatorzy, wierna publiczność, przywiązanie do tradycji - tak w Sopocie śpiewa się Osiecką. Bo jakże mogłoby być inaczej? Przecież mówimy o koncertach odbywających się w teatrze, którego Agnieszka Osiecka jest patronką, w teatrze, który był dla niej miejscem wyjątkowym.
Dlatego też w Sopocie u Osieckiej Osiecką śpiewa się zawsze ze szczególną atencją.
 
Beata Bonik specjalnie dla "Strefy Piosenki".
Listopad 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
2
28

Nadchodzące wydarzenia


23
Lis
2017
18:00
23 listopad 2017 18:00
KDK - Kutno, ul. Żółkiewskiego 4/CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1
XIII Ogólnopolski Festiwal Jeremiego Przybory Stacja Kutno 19 listopada (niedziela)CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1godz. 18.00 - [...]
23
Lis
2017
18:30
23 listopad 2017 18:30
Wawerskie Centrum Kultury - Warszawa, ul. Żegańska 1a
Teresa Drozda opowiada o osobie i twórczości Marii Czubaszek. Spotkanie w cyklu "Radiowe perełki". Wstęp [...]
23
Lis
2017
19:30
23 listopad 2017 19:30
Kalinowe Serce - Warszawa, ul. Krasińskiego 25
Koncert DGZZ, czyli Daniel Gałązka z zespołem.
24
Lis
2017
18:00
24 listopad 2017 18:00
KDK - Kutno, ul. Żółkiewskiego 4/CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1
XIII Ogólnopolski Festiwal Jeremiego Przybory Stacja Kutno 19 listopada (niedziela)CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1godz. 18.00 - [...]
24
Lis
2017
19:00
Koncert
24 listopad 2017 19:00
Miasto Ogrodów im. Krystyny Bochenek CKK - Katowice pl. Sejmu Śląskiego 2
10 czerwca 2017 roku minęło 10 lat od nagrania przez zespół Raz Dwa Trzy kultowego albumu pt. [...]
 

Wspierane przez iCagenda

Facebook

SFbBox by enter-logic-seo.gr

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2017
Projekt i wykonanie CFTB.PL