Jesienny wietrzyk świeżej twórczości - konkurs 46. SFP

niedziela, 07 listopad 2010
Specjalnie dla Strefy Piosenki pisze Barbara Radziszewska:

46. Studencki Festiwal Piosenki. Kolejny raz swój tygodniowy wyjazd do Krakowa zaliczyć mogę do udanych... to już trzeci rok z rzędu, gdy czeka do jesieni pozostawiony na tę okazję tydzień urlopu. I chyba tylko biorąc urlop, można w pełni wysłuchać tego, co do zaśpiewania mają młodzi wykonawcy, nawet jeśli jest się z Krakowa, ponieważ przesłuchania konkursowe rozpoczynają się o godz. 10.00. W tym roku, tak jak w latach poprzednich, konkurs odbył się na scenie im. St. Wyspiańskiego krakowskiej PWST. Trzydniowe przesłuchania (13 – 15 października 2010r.) to jak zwykle prawdziwy przegląd tych najlepszych, którzy wyłaniani są przez cały rok w konkursach na terenie kraju.
Lubię ten brak przypadku i gwarancję, że każda następna osoba występująca na scenie, powinna się na niej pojawić.
 
W tegorocznej edycji konkursu w jury zasiedli: Jan Poprawa (przewodniczący), Ewa Kornecka, Stefan Brzozowski, Zygmunt Konieczny, Marcin Kydryński, Jerzy Satanowski, Bogusław Sobczuk oraz Marek Tercz.
Przyznam, że nie chciałabym być w ich skórze. Trudno jest ocenić i porównać osobowości wykonawców, którzy reprezentują różne nurty i stylistyki piosenki. Trudno porównać uczestników śpiewających piosenki autorskie z tymi, którzy śpiewają piosenki pożyczone od innych autorów. A być może najtrudniej jest przekonać do swoich faworytów kolegów zasiadających w jury... Zdecydowanie nie chciałabym być jurorem i mieć tak odpowiedzialnego zadania.
Jednak z wielką przyjemnością i bardzo subiektywnie wskazać mogę uczestników, którzy najbardziej przykuli moją uwagę podczas tegorocznych przesłuchań, a co za tym idzie – zapadli w pamięć.

Pierwszego dnia byli to: akompaniująca sobie na gitarze Joanna Pilarska, która zaprezentowała dwie autorskie piosenki, w tym jedną, bardzo przewrotną i zabawną o papierosie oraz Antoni Gustowski (laureat wyróżnienia jury i nagrody dziennikarzy) również z gitarą i z dwiema inteligentnymi i także przewrotnymi autorskimi piosenkami. O Pilarskiej wiedziałam, że istnieje i śpiewa, ponieważ to nazwisko pojawiało się w kalendarium koncertów "Strefy Piosenki", ale że robi to tak fajnie... nie mogłam się domyślać. Ujęła mnie naturalność tekstów i wykonania. Fanką Gustowskiego jestem od sierpnia tego roku, gdy posłuchałam jego konkursowego recitalu w Lubawie. Na krakowskiej scenie zaśpiewał "Muzeum" i alternatywną wersję życia Słowackiego zatytułowaną "W Polsce". Antek przyciąga uwagę swoimi tekstami i tym, że zbędnie nie smęci, a opowiada historie umiejętnie wciągając w nie publiczność, która reaguje śmiechem, tam gdzie trzeba. Również w swoich autorskich piosenkach, pierwszego dnia zaprezentowała się niezwykle energiczna góralka z Zakopanego Anna Wójciak, która, jak się potem okazało, zdobyła I nagrodę Festiwalu.

Drugiego dnia przesłuchań rozbawił mnie Kabaret Róbmy Swoje (w składzie: Magda Caputa, Paweł Sadowski, Mariusz Szmit oraz Tomasz Zatorski), który zarekomendował do konkursu Marek Tercz. Kabaret zaśpiewał autorskie piosenki "Dzieci z przedświatów" oraz "Nie ma miłości” – świetne teksty do słuchania rozchichotały chyba całą publiczność. Zaczarował mnie Andrzej Dębowski, który zakwalifikował się do SFP podczas Festiwalu "Nadzieja" im. Jacka Kaczmarskiego i w jego wykonaniu utwór Kaczmarskiego pt. "Przechadzka z Orfeuszem". Dębowski jest bardzo młody, na scenie był wyraźnie stremowany i onieśmielony, ale mam wrażenie, że dysponuje jakimś magicznym potencjałem. Oczarowała mnie też Dominika Rydz, którą rekomendowała Elżbieta Adamiak, w piosence z tekstem Andrzeja Poniedzielskiego pt. "Góralka z Łodzi". Proste, swobodne, radosne wykonanie, czego można więcej oczekiwać po młodej osóbce na scenie studenckiego konkursu.

Trzeciego dnia przesłuchań z niesamowicie brzmiącym kwartetem saksofonowym piosenkę "Libertango" zaśpiewała Beata Banasik. A później spodobało mi się też ciepłe, spokojne brzmienie piosenki "Marzenie" zaśpiewanej przez wokalistkę zespołu Good Staff - Michalinę Brudnowską.
Antek Gustowski otrzymał nagrodę dziennikarzy, Beata Banasik II nagrodę, pozostałe moje "typy" zupełnie nie pokryły się z werdyktem jury. Dodatkowo już, bez wskazywania palcem, doliczyłam się 13 osób, które w ciągu dwóch ostatnich lat widziałam na scenie konkursowej krakowskiej PWST. Na pewno mają one ułatwione zadanie, bo nie bez znaczenia jest tu "techniczne rozpoznanie terenu". A jury i zgromadzeni na widowni również w takim wypadku mają odrobinę łatwiej, bo łatwiej słucha się kogoś, kogo się zna. Jednak trudno jest odciąć się od oceny pracy, jaką dana osoba wykonała przez ostatni rok lub dwa.

Gdy patrzę z dystansu na osoby, które mnie ujęły podczas tegorocznych przesłuchań, to wygrała w moim odczuciu świeżość, naturalność, spontaniczność, zupełny brak nadęcia, dystans do swojej twórczości i brak umartwiania się na scenie. Może jest to tylko reakcją na zmęczenie, bo smucenia w mediach mamy w tym roku aż nadto, więc jak gąbka chłonęłam lekki wietrzyk twórczej świeżości, z dowolnej strony.

Na koniec jeszcze ciepłe słowa, które należą się ekipie technicznej. Bez panów, którzy na tych kilka godzin dziennie opanowują wszelkie kable, mikrofony, urządzenia i instrumenty, ta impreza nie mogłaby się wcale udać. Należy pamiętać, że każdy z wykonawców śpiewa tylko dwie piosenki. Na scenie pojawiają się więc co chwilę kolejni soliści, muzycy i zespoły, gitary, perkusja, kontrabasy, skrzypce, flety, saksofony, itd. Wszystko to musi zadziałać i działa nie za sprawą magii, ale ciężkiej pracy ekipy, a od tego zależy spokój młodych wykonawców, którzy skupić się mogą na śpiewaniu. I chyba wolałabym jednak nie wspominać o prowadzącym przesłuchania, którym w tym roku był Łukasz Kozub... cóż, nie wszystkie zmiany są zawsze na lepsze. Najważniejsze, że uczestnicy konkursu stanęli znów na najwyższym poziomie.
 
Przesłuchania SFP to podstawowa i skoncentrowana wiedza o tym, w którą stronę zmierza polska piosenka z tekstem. Oby było nadal tak, że SFP wygrywają osoby, które mają pomysł na siebie: Dominika Barabas (44. SFP), Łukasz Jemioła (45. SFP), Anna Wójciak (46. SFP) - naturalne i świadome tego, co robią.

Warto pojechać do Krakowa w październiku, po stokroć warto, chociażby po to żeby po prostu posłuchać, a przy okazji by patrzeć jurorom na ręce!

Barbara Radziszewska - specjalnie dla Strefy Piosenki.
 
Od redakcji:
46. Studencki Festiwal Piosenki odbył się w Krakowie między 12 a 16 października 2010r.
 
 
Listopad 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
2
28

Nadchodzące wydarzenia


21
Lis
2017
18:00
21 listopad 2017 18:00
KDK - Kutno, ul. Żółkiewskiego 4/CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1
XIII Ogólnopolski Festiwal Jeremiego Przybory Stacja Kutno 19 listopada (niedziela)CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1godz. 18.00 - [...]
21
Lis
2017
19:00
21 listopad 2017 19:00
CKK Jordanki - Toruń, al. Solidarności 1-3
Andrzej Poniedzielski w najnowszym projekcie zatytułowanym Melo - Nie - Dramat. W programie dużo inteligentnego humoru, satyra i [...]
22
Lis
2017
18:00
22 listopad 2017 18:00
KDK - Kutno, ul. Żółkiewskiego 4/CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1
XIII Ogólnopolski Festiwal Jeremiego Przybory Stacja Kutno 19 listopada (niedziela)CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1godz. 18.00 - [...]
22
Lis
2017
19:00
22 listopad 2017 19:00
Filharmonia Kaszubska. Wejherowskie Centrum Kultury - Wejherowo, ul. Sobieskiego 255
Andrzej Poniedzielski w najnowszym projekcie zatytułowanym Melo - Nie - Dramat. W programie dużo inteligentnego humoru, satyra i [...]
22
Lis
2017
19:00
22 listopad 2017 19:00
Bielański Ośrodek Kultury - Warszawa, ul. Goldoniego 1
Łukasz Majewski - Koncert promujący nową płytę pt. Niebajka. Jego piosenki wielokrotnie były [...]
 

Wspierane przez iCagenda

Facebook

SFbBox by enter-logic-seo.gr

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2017
Projekt i wykonanie CFTB.PL