W plecaku mam tyle, ile uniosę - mówi Tomasz K. Lewandowski

wtorek, 11 październik 2011
Z Tomaszem Kazimierzem Lewandowskim, śpiewającym autorem, rozmawia Teresa Drozda:

- Zanim porozmawiamy o Twoich piosenkach, opowiedz coś o sobie.

- Zaczynając od pracy zawodowej – od ponad 20 lat jestem listonoszem. Jeżeli chodzi o moją działalność artystyczną, to równolegle podtrzymuję jej trzy kierunki: bawię się w piosenkę autorską, współpracuję z offowym tarnowskim Teatrem Nie Teraz (gdzie zaczęła się moja przygoda ze sztuką bardziej ambitną), a dodatkowo od paru lat (ku swojemu zdziwieniu) dostałem angaż do tarnowskiego zespołu rockowego Anaconda. Jako rockman gram na gitarze rytmicznej, czyli uzupełniam brzmienie zespołu. Muzyka jest domeną lidera Rafała Rzeźnikiewicza, który jest świetnym instrumentalistą. Nie za bardzo potrzebna mu jest czyjaś pomoc, ale na koncertach dobrze jest gdy "ktoś coś dogra" i to jest moja rola.
 
- Która z tych dziedzin sztuki jest Ci najbliższa?

- Jeszcze do niedawna wydawało mi się, że oczywistą sprawą jest, że moje indywidualne prace nad tekstem, kompozycją i wykonywaniem jej są najważniejsze. Ostatnio zacząłem się wahać, ponieważ te dwie pozostałe działalności uzupełniają moją indywidualną ekspresję. Wielokrotnie przekonałem się, że gdyby nie one, byłbym na scenie z gitarą kim innym. Praca w teatrze wpływa na rozwój intelektualny, pozwala postrzegać rzeczywistość poprzez szereg tekstów literackich, natomiast praca w zespole rockowym wzmacnia bardzo świadomość dźwięku. Wszystko to składa się na mnie jako muzyka z gitarą na scenie. Nie zdecydowałbym się na rezygnację z którejkolwiek z tych swoich aktywności.

- Jak długo piszesz piosenki, i jak długo wychodzisz z nimi do publiczności?

- Pomysł i chęć tworzenia piosenek i wychodzenia z nimi do publiczności powstała w wieku naturalnym do takich rzeczy, czyli w wieku lat nastu. W owym czasie współpracowałem już z Teatrem Nie Teraz. W latach 80-tych zacząłem komponować do tekstów innych osób. W repertuarze Teatru były recitale ballad i songów, z którymi już wtedy występowałem, ale śpiewały głównie kobiety. Zdarzało się i mnie zaśpiewać podczas tych wieczorów, ale byłem wtedy bardzo z siebie niezadowolony. Miałem wręcz alergię na swój głos. Stwierdziłem, że żeby naprawdę wyjść na scenę, muszę jakoś swoją niechęć opanować, ponieważ bezsensowne jest, żebym każdego występu musiał się wstydzić. Po kilkunastu latach udało mi się wrócić na scenę m.in. z pomocą Teatru Nie Teraz. Teatr przetrwał przez te wszystkie lata i ciągle tworzył sytuacje, w których moja twórczość miała jakiś sens. Brałem udział w para-teatralnych akcjach, w których zaśpiewanie kilku piosenek było na miejscu. Tymi krótkimi występami doszedłem do etapu, w którym wiedziałem, że mogę jechać już w Polskę ze swoimi piosenkami, żeby spróbować zaśpiewać je na innych scenach. Relatywnie najpóźniej przyszło mi pisanie tekstów, miałem z tym największy problem. Być może stawiałem sobie zbyt duże wymagania... Pierwszy tekst piosenki, który miałem ochotę zaśpiewać powstał dwa lata temu.

- Późno udało Ci się siebie samego usatysfakcjonować...

- Zdecydowanie tak. Do tej pory idzie mi to niezbyt łatwo. Stosując kryteria częstotliwości pisania, na pewno nie mam się czym chwalić, chociaż pracuję nad tym, żeby szło mi to sprawniej.

- W piosenkach, które zaśpiewałeś w Busku-Zdroju na IV Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki im. Wojtka Belona "Niechaj Zabrzmi Bukowina" pobrzmiewają teksty Bellona, Kleyffa, Kaczmarskiego, czy to oznacza, że wyrastasz z tej gałęzi?

- Tak, niewątpliwie. Okres, w którym dorastałem przypadł mi na lata 80-te. Wtedy wymienione przez Ciebie nazwiska były niezmiernie ważne. Natomiast jeśli chodzi o muzykę, to 90% moich inspiracji pochodzi z kręgu muzyki anglosaskiej, a angielski tekst mnie nie rozpraszał, bo tej pory właściwie go nie opanowałem. Jednak najważniejsze wówczas było dla mnie coś, co nazywało się "kulturą studencką". Niewątpliwie piosenki należące do tego nurtu odgrywały wtedy wielką rolę. W sobotę polowało się na 10 – 15 minut „rarytasów” prezentowanych przez Bogusława Nowickiego w audycji pt. "Piosenka z Tekstem". Poza radiem wiele z tych piosenek było w standardzie studencko-turystycznym, gdzie każdy sam mógł je zagrać. Kaczmarskiego poszukiwało się na nielegalnych kasetach. To wszystko kształtowało mnie jako człowieka w warstwie tekstowej i myślowej.

- Na razie spotykamy się co jakiś czas w różnych miejscach w Polsce na pomniejszych festiwalach... rozumiem, że tam się najlepiej czujesz?

- Spotykamy się przede wszystkim na takich festiwalach, na które zostałem zakwalifikowany. Wybieram też imprezy, które są nieco bliżej mojego miejsca zamieszkania. Staram się jednak zachować systematyczny kontakt ze sceną, żeby móc stwierdzić po jakimś czasie, czy idę do przodu czy nie. Jeżdżę na festiwale, na których czuję, że mam rację bytu i przede wszystkim dbam o to, żeby mieć energię na przyszłość. Jeżdżąc na festiwale chcę czuć z tego satysfakcję i wewnętrzną potrzebę jeżdżenia na nie. Dodatkowo cieszy mnie jeśli ktoś powie, że moja piosenka spodobała mu się. To jest to świadectwo, że jest jakiś odbiór mojej twórczości. Staram się wychwytywać takie momenty, ponieważ one napędzają mnie do dalszej pracy. W ostatnich latach tak się dzieje, a co będzie w przyszłości... zobaczymy. Gdybym był o 20 lat młodszy, to może rozrysowałbym swoją wizję kariery, ale teraz myślę raczej, żeby przede wszystkim zrobić coś dobrze.

- A masz jakiś poważny plan?

- Miałem wiele planów w życiu, część z nich nie została zrealizowana w zakładanej perspektywie czasowej. Dlatego już nie robię biznes planu, który zakłada wszystko cyferkami co i kiedy ma się wydarzyć. Stawiam raczej na systematyczny rozwój. Z jednej strony dążę do dbałości o wykonawstwo, bo jest przyjemnie i dla mnie i dla słuchacza, gdy to co robię ma wyższy standard wykonawczy. Pisanie piosenek na razie idzie mi opornie... nie zakładam, że coś ma się wydarzyć wtedy i wtedy. Nie należy nakładać sobie zbyt dużo na plecy, żeby nie okazało się, że człowiek nie podoła własnym wyzwaniom. Myślę, że wszystko nastąpi w swoim czasie.

- Jak podoba Ci się Festiwal w Busku-Zdroju, jak się czujesz jako jego uczestnik?

- Festiwal im. Wojtka Bellona jest w moim odczuciu jednym z lepszych festiwali jeśli chodzi o samopoczucie wykonawcy. Naprawdę czuję tu dbałość o komfort wykonawcy, ale także o coś, co można nazwać dziedzictwem Bellona - o to, żeby ludzie byli ze sobą. Organizatorzy starają się, żeby do integracji uczestników, wykonawców i publiczności doszło. Niezmierną rzadkością jest, żeby na konkursie była pełna sala publiczności. Czuć, że dla pewnego środowiska lokalnego, Festiwal to coś ważnego. Jestem tutaj po raz trzeci (drugi raz jako wykonawca) i widzę, że integracja przybiera bardzo różne formy, w zależności od tego kto przyjedzie. W tym roku ludzie sięgnęli po gitary i zaczęli grać, a piosenki niosły się jeszcze długo po konkursie i koncertach.

Rozmawiała: Teresa Drozda.
 
Od redakcji:
Rozmowa została przeprowadzona podczas IV Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki im. Wojtka Belona "Niechaj Zabrzmi Bukowina", który odbył się w dniach 27 - 29 maja 2011 w Busku-Zdroju. Tomasz K. Lewandowski otrzymał tam III nagrodę.
 
 
Maj 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
8
9
11
14
17
26
28

Nadchodzące wydarzenia


27
Maj
2017
17:00
27 maj 2017 17:00
Teatr Stary - Lublin, ul. Jezuicka 18
"Wieczorem" to przedsięwzięcie z gatunku koncert – teatr łączące wiersze Józefa [...]
27
Maj
2017
19:00
Koncert
27 maj 2017 19:00
Łódzka Piwnica Artystyczna Przechowalnia - Łódź, ul. 6 sierpnia 5
Zespół "Drabina Jakuba" w premierowym koncercie promującym debiutancką płytę pt. "Drugi [...]
27
Maj
2017
20:00
27 maj 2017 20:00
Teatr Stary - Lublin, ul. Jezuicka 18
"Wieczorem" to przedsięwzięcie z gatunku koncert – teatr łączące wiersze Józefa [...]
29
Maj
2017
19:00
29 maj 2017 19:00
Prom Kultury Saska Kępa - Warszawa, ul. Brukselska 23
Teresa Drozda przypomina: Kazimierz Brusikiewicz. Kazimierz Brusikiewicz (1926-1989) - jeden z najwybitniejszych, a może po prostu [...]
30
Maj
2017
21:00
30 maj 2017 21:00
Piec' Art Acoustic Jazz Club - Kraków, ul. Szewska 12
Mateusz Nagórski w koncercie piosenek Jacka Kaczmarskiego oraz wierszy Poety z autorską muzyką artysty. Mateusz [...]
 

Wspierane przez iCagenda

Facebook

SFbBox by enter-logic-seo.gr

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2017
Projekt i wykonanie CFTB.PL