Chodzi o symbiozę tekstu z muzyką - mówią Selim i Lewandowska

niedziela, 29 lipiec 2012
Z Hanną Lewandowską i Piotrem Selimem o płycie "W rytmie bolera" rozmawia Teresa Drozda:

- W czerwcu 2012r. ukazała się solowa płyta "W rytmie bolera". Chciałabym jednak abyś najpierw opowiedział o tym, czego nie wiemy, czyli o "niefederacyjnym" Piotrze Selimie, który nie siedzi za fortepianem na koncertach Federacji i czasami coś śpiewa, ale o tym, co robisz poza tym.


- Piotr Selim: Pięć lat  temu uzyskałem stopień doktora na Akademii Muzycznej w Łodzi. Łatwo nie było, ale wszystko skończyło się szczęśliwie. Niedawno, 9 czerwca 2012r. odbył się duży koncert pt. "Z ziemi wiernej" w Kościele Św. Rodziny na Czubach w Lublinie w rocznicę wizyty Jana Pawła II w naszym mieście. Zostałem poproszony o skomponowanie muzyki na ten koncert i tak powstał utwór trwający ok. 40 minut na dwóch solistów, orkiestrę symfoniczną i 3 chóry z Lublina: (chór UMCS, chór Wydziału Artystycznego UMCS i chór Uniwersytetu Medycznego), w  których wzięło udział około 130 młodych osób.
 
Całość fantastycznie poprowadziła Pani Profesor Urszula Bobryk. Solistami byli Janusz Radek i ja, a ks. Leszek Surma recytował. Koncert składał się z czterech części, na dwie pierwsze złożyły się fragmenty przemówień Ojca Świętego podczas wizyty 25 lat temu na Majdanku oraz KULu. Trzecia część pt. "Szukam twoich śladów", z tekstem Hani Lewandowskiej i moją muzyką, była bardziej współczesna i stanowiła odpowiedź na obecność słów Jana Pawła II w dzisiejszych czasach. Czwarta część była złożona z fragmentów homilii Jana Pawła II w Kościele na Czubach. Wszystkie fragmenty Hania wybierała z tekstów homilii, wpisów do ksiąg i przemówień Jana Pawła II. Ludzie byli bardzo wzruszeni i mówili, że duch Jana Pawła unosił się pomiędzy nimi podczas tego koncertu.
 
- Często dostajesz takie propozycje?

- Piotr Selim: Zdarza się. Dwa lata temu dostaliśmy razem z Federacją takie zadanie na obchody rocznicy wizyty Jana Pawła II w Białymstoku. Oprócz zagrania koncertu papieskiego mieliśmy dopisać muzykę do fragmentów homilii Jana Pawła II wygłoszonych w Białymstoku, a ja miałem skomponować utwór finałowy dla chóru. To również była większa forma.

- Czy to Twoja  jedyna "pozafederacyjna" aktywność artystyczna?

- Piotr Selim: Gram również w kwintecie Tanquillo, który specjalizuje się w wykonywaniu utworów Astora Piazzolli. Koncertujemy, gramy i świetnie się przy tym bawimy. Oprócz tego akompaniuję prawie wszystkim chórom, które działają w Lublinie. Śpiewam, gram, czasami na próbach również tańczę z nimi.
- Hanna Lewandowska: Piotrka na co dzień zajmuje również szkoła muzyczna I i II stopnia w Lublinie, Wydział Artystyczny UMCS, akompaniament wokalistom podczas konkursów i przeglądów, a czasem uczestnictwo w projektach Borysa Somerschafa.
- Piotr Selim: Borys Somerschaf to fantastyczny dyrygent, który ukończył Konserwatorium w Moskwie. W Lublinie prowadzi męski chór Kairos. Jest także autorem muzyki do różnych spektakli teatralnych i filmowych. Ma też swój projekt pt. "Romanse rosyjskie" śpiewane z kameralnym zespołem muzycznym, do którego czasami jestem zapraszany.

- Jakie miejsce zajmuje pomiędzy tymi zajęciami Federacja, a jakie Twoje solowe poczynania piosenkowe? Kiedy słucham tego, co opowiadasz, solowe piosenki powinny być absolutnie na szarym końcu...

- Piotr Selim: Na pierwszym miejscu jest Federacja i wszystkie pozostałe rzeczy staram się do działań zespołu dopasowywać. Nie jest to łatwe, ale do tej pory udaje się pogodzić wszystko tak, aby w ciągu jednego dnia zrobić cztery próby do różnych projektów. Jednak koncert Federacji, zawsze jest pierwszoplanowym koncertem i staram się być na nim na 100%.
- Hanna Lewandowska: Na pierwszym miejscu jest Federacja ponieważ tam są jego koledzy, którzy potrzebują się nawzajem i tak jest od lat. Na drugim miejscu jest praca naukowa na uczelni i praca zawodowa: różnego rodzaju doktoraty, projekty, awanse, mianowania, itd. Natomiast nasze solowe piosenki są na przedostatnim miejscu. Potwierdza to nasza solowa płyta, ponieważ pod koniec września upłyną dwa lata od rozpoczęcia nagrania. Jednak praca nad płytą była wciąż przerywana innymi zajęciami. Myślałam w pewnym momencie, że nie uda się nagrania skończyć, ale dzisiaj widzę płytę i mam jeszcze siłę się nią cieszyć, więc nie jest tak źle.

- Chciałabym żebyśmy wrócili do początków Waszej współpracy, ale też Twojej współpracy z Federacją. Kiedy zaczęło się Twoje muzykowanie, a kiedy pisanie piosenek?

- Piotr Selim: Moje muzykowanie zaczęło się od tego, że do przedszkola przyszła pani, która kazała wystukać rytm, powtórzyć kilka dźwięków i na tej podstawie stwierdziła, że nadaję się do szkoły muzycznej. Mama zaprowadziła mnie na egzaminy do szkoły muzycznej, które zdałem. Zatem moja przygoda z muzyką trwa już kilkadziesiąt lat. Natomiast z piosenkami było tak, że już w czasach liceum w Lublinie, razem z Pawłem Odorowiczem graliśmy piosenki Soyki i Turnaua. Potem rozjechaliśmy się po kraju, ja pojechałem do Łodzi na Akademię Muzyczną, a Paweł wyjechał do Krakowa. Gdy powstawała Federacja ściągnąłem do niej Pawła, a potem znów nasze drogi rozeszły się.
Jana Kondraka słyszałem wielokrotnie na koncertach, ale wcześniej spotkałem Marka Andrzejewskiego. Marek jeździł po festiwalach studenckich w Krakowie i Olsztynie i zajmował tam pierwsze miejsca. Studiując w Łodzi w miasteczku akademickim zobaczyłem plakat informujący o odbywającym się konkursie z eliminacjami do Krakowa, którego gwiazdą miał być Marek Andrzejewski. Poszliśmy z przyjaciółmi na ten koncert. Wtedy pomyślałem, ten chłopak fajnie gra i dobrze by było poznać go kiedyś. Po powrocie do Lublina również zacząłem brać udział w konkursach i również wygrałem kilka nagród. Jana Kondraka poznałem na festiwalu w Świdniku, gdzie był przewodniczącym jury. Nie otrzymałem tam żadnej nagrody ponieważ okazało się, że miałem niedobre spodnie i złą fryzurę, ale tak zaczęła się moja przygoda z Janem Kondrakiem i późniejszą Federacją. Później zostaliśmy zaproszeni do Kotłowni biesiadnej, czyli miejsca w Lublinie, w którym spotykała się grupa lubelskich bardów, kompozytorów, śpiewaków i artystów. Żeby dobrze się bawić i zapoznawać ludzi z naszą twórczością uczyliśmy tam ludzi naszych piosenek. Trwało to rok, aż do zawiązania się Lubelskiej Federacji Bardów.
- Hanna Lewandowska: Przed Piotrkiem miałam dwie wspólniczki, z którymi pisałam amatorsko piosenki dla grup studenckich. Pisanie z Piotrkiem to zupełny przypadek. Spotkałam go kiedyś i przyszło mi do głowy, żeby podejść i powiedzieć mu, że teraz z nim pisała będę piosenki. Dałam mu tekst, który nosił 3 miesiące, po czym ukradkiem mnie poinformował, że może zaprezentować mi muzykę, którą do niego napisał. Muzyka okazała się dobra, więc pomyślałam, że czemu nie nawiązać z nim współpracy... jest taki grzeczny, młody, słucha się...
- Piotr Selim: Napisałem muzykę do tego tekstu już na drugi dzień, ale nosiłem ją w kieszeni 3 miesiące, zanim zebrałem się na odwagę by powiedzieć Hani o tym, że muzyka powstała. Potem było już trochę szybciej. Do dzisiaj niektóre piosenki powstają szybciej, inne wolniej, ale cały czas piszemy nowe rzeczy.
- Hanna Lewandowska: Dogadujemy się i nadajemy na tych samych falach. Jest tak, że najpierw piszę tekst piosenki, nigdy nie próbowałam nawet pisać tekstu do gotowej muzyki. Nie znam się dobrze na muzyce i chyba bym nie potrafiła. Piszemy razem już prawie 20 lat i tak na poważnie nigdy się nie posprzeczaliśmy. Zdarzają się między nami tarcia, ponieważ ja mam swoje wizje wynikające z płaszczyzny tekstowej, a Piotrek ma swoje wizje muzyki, jednak zawsze w tym względzie potrafimy się dogadać. Słuchacze, którzy przychodzą na koncerty twierdzą, że w naszych piosenkach jest symbioza pomiędzy tekstem a muzyką. Kiedyś nawet jeden z realizatorów dźwięku pogratulował Piotrkowi tekstu piosenki "Specjalista od wzruszeń", zatem chyba wszystko jest w porządku.

- Którą ze swoich piosenek lubicie najbardziej?

- Hanna Lewandowska: Tutaj się nie zgadzamy. Ja najbardziej lubię "Zaczynajmy kochanie", jeden z najbardziej optymistycznych naszych utworów. Jest to dosyć stara piosenka napisana w noc wigilijną w 1998 roku. Pamiętam to doskonale ponieważ zapisałam ją na serwetce powigilijnej w domu u moich rodziców, gdy wszyscy już spali. Ten tekst od samego początku pozostał niezmieniony i w swojej pierwotnej formie opublikowany został na płycie. Mam przemiłe wspomnienia związane z tą piosenką i bardzo ją lubię.
Najlepsze piosenki to takie, które powstają szybko. Rzadko zdarza się taka fajna praca, ale zdarza się. Zwykle po kilku dniach od napisania trzeba sięgnąć do tekstu i jeśli nie za bardzo człowiek się z niego śmieje, to jest dobrze i można się nim podzielić ze słuchaczami.
- Piotr Selim: Ja bym mógł wymienić dużo piosenek, ale najbardziej lubię nasze najnowsze piosenki, czyli takie, które napisane zostały nie tak dawno temu. Ma się wtedy wrażenie, że zrobiło się coś tak fantastycznego, że lepiej się nie napisze. Po jakimś czasie okazuje się oczywiście, że można było spróbować inaczej. Piosenki, które zostały opublikowane... mógłbym mówić długo, bo każda z nich jest inna i ma swoją historię.

- Kiedy zapadła decyzja, że nagrasz solową płytę i czemu ta decyzja zapadła? Kto wybrał piosenki na płytę?

- Piotr Selim: Chcieliśmy tę płytę nagrać już kilkanaście lat temu, ale różne projekty solowe i zespołowe zawsze nam tę pracę oddalały. Jan Kondrak pomógł nam odłożyć inne rzeczy na bok i skoncentrować się na solowej płycie. Podczas rozmowy o płycie w czasie powrotu z jakiegoś koncertu Federacji, przydusił mnie do ściany mówiąc z grubej rury, że jeśli tej płyty nie nagram, to gdy zginę w wypadku to nic już po mnie nie zostanie. To był decydujący impuls.
Przy wyborze piosenek decydujące były trzy kryteria:
Po pierwsze - piosenki, które nie zostały opublikowane na płytach federacyjnych ani na żadnych "składankach".
Po drugie – na płycie znalazły się dwie piosenki, które mają dla nas duże znaczenie: "Specjalista od wzruszeń" i "W rytmie bolera". Są to dla dwa utwory, które naprawdę przyniosły nam bardzo dużo radości, dużo wzruszeń na koncertach i ludzie na koncertach bardzo dobrze na nie reagują.
Po trzecie - wybór publiczności. Piosenki, które znalazły się na płycie są na moich recitalach przyjmowane przez publiczność bardzo dobrze. Wybraliśmy zatem to, co podoba się słuchaczom i o co się dopytywali po koncertach.
- Hanna Lewandowska: Piotrek w Lublinie ma swoją wierną publiczność, która przychodzi na jego recitale. Nie gra często ponieważ ma dużo zajęć, ale przeważnie raz do roku grał duży recital wcześniej w Hadesie a teraz w Teatrze Starym. Wzrusza mnie zawsze, że bilety są wykupione dużo przed terminem koncertu, a potem zaczyna się walka o miejsca i telefony z prośbą by znaleźć dodatkowe miejscówki. Płytę nagraliśmy dla naszych wiernych fanów.

- Z tych najważniejszych piosenek zbudowaliście klamrę, ponieważ jedna z nich otwiera, a druga zamyka płytę...


- Piotr Selim: :"Specjalista od wzruszeń" to piosenka wizytówka, z którą jestem kojarzony i mocno utożsamiany. Był plan aby zatytułować płytę w ten sposób, jednak stwierdziliśmy że ten tytuł już funkcjonuje i chcieliśmy czymś zaskoczyć słuchaczy. Wypadło zatem na mocno brzmiący tytuł "W rytmie bolera". Dodatkowo jest to utwór bardzo bogato zaaranżowany, w którym bierze udział kwartet smyczkowy, flet, obój, sekcja rytmiczna, gitary oraz chór UMCS pod dyrekcją prof. Urszuli Bobryk. Jest to płyta bliska mojemu sercu pod względem instrumentalnym i muzycznym, również dlatego, że jej brzmienie nawiązuje do muzyki poważnej.

- Lista osób, które wzięły udział w nagraniu płyty jest bardzo długa. Gdy włącza się Twoją płytę, przenosi ona w lata 70-te. Wtedy powstawały ogromne produkcje, ponieważ były pieniądze, aby tak nagrywać i aranżować płyty.  Tego do dzisiaj słucha się z ogromną przyjemnością.

- Piotr Selim: Taki był zamysł i takie było moje marzenie. Hania chciała nagranie bardziej kameralne, ja chciałem bardziej orkiestrowe. Kosztowało nas to wiele wysiłku i ponieśliśmy spore koszty, ale było warto. W dzisiejszych czasach za darmo nikt nie robi takich przysług. To ciężka praca ponieważ trzeba przyjść do studia, poświęcić kilka godzin na nagranie. Przez wiele lat z Hanią musieliśmy z pewnych rzeczy zrezygnować, żeby odłożyć pieniądze, które można było na tę produkcję przeznaczyć. Dzisiaj jestem zadowolony i bardzo cieszę się z tego, co mamy na tej płycie.
- Hanna Lewandowska: Chcieliśmy zrobić prezent dla słuchaczy za to, że ludzie przychodzą nas słuchać, na recitale. Chcieliśmy potraktować wszystkich poważnie i dać z siebie najwięcej ile potrafimy.

- Które piosenki moglibyśmy jeszcze wyróżnić?

- Piotr Selim: Cała frajda i radość tej płyty tkwi w tym, że każda piosenka jest inna. Staraliśmy się wybrać i zaaranżować piosenki tak, żeby płyta była różnorodna oraz wielobarwna pod względem instrumentalnym i muzycznym. Gdy patrzę na listę piosenek, to każda z nich ma inny kolor.
- Hanna Lewandowska: Nie mam problemu z wyborem utworów. Piosenka, którą uwielbiam to "Bądź wyłącznie dlatego". Została napisana trochę na zamówienie ponieważ dostaliśmy propozycję napisania piosenki inspirowanej muzyką Fryderyka Chopina na Rok Chopinowski. Została opublikowana w albumie "Tryptyk dla Fryderyka". To piosenka inspirowana nokturnami Chopina, którego bardzo lubię. Napisałam ten tekst w jakieś deszczowe popołudnie i bardzo lubię jej teraz słuchać. Jej aranżację zrobił Rafał Rozmuz, gra fortepian i kwartet smyczkowy.
"Przede wszystkim" to bardzo stara piosenka wykonywana kiedyś prześlicznie przez Piotra w duecie z Dzidką Muzolf, a potem w Federacji śpiewała to Jola Sip. Na płycie Piotrek zaśpiewał tę piosenkę z Magdą Celińską
- Piotr Selim: Może wybiorę "Gdybyś tak jednak". Lubię tę piosenkę bo jest bardzo przejmująca. Została świetnie zaaranżowana jeśli chodzi o kwartet smyczkowy, flet i obój przez Michała Sikorskiego, który jest fantastycznym człowiekiem i  II skrzypkiem w Grupie Mocarta.
"Na dziś" - podczas przygotowań płyty Hania poprosiła, abym zrobił z niej tango, a jak tango to musi być akordeon i gitara flamenco, więc w piosence zagrała Elwira Śliwkiewicz-Cisak, świetna akordeonistka i Jakub Niedoborek, doskonały gitarzysta, oboje z Lublina

- Byłam pewna, że sam aranżowałeś piosenki, a widzę że je oddałeś? To oznacza brak dystansu?

- Piotr Selim: Postanowiłem oddać niektóre piosenki do aranżacji, jeśli chodzi o kwartet smyczkowy i instrumenty orkiestrowe. Chciałem, aby ktoś spojrzał na nie świeżym okiem od strony czysto muzycznej. Wiedziałem, że będę aranżował na płycie inne utwory z udziałem kwartetu i całego zespołu, dlatego chciałem aby pojawiło się też troszeczkę innego światła i koloru. Dzięki temu płyta wydaje się być bardziej zróżnicowana. Rafał Rozmus, który jest kompozytorem muzyki filmowej i teatralnej przepięknie zaaranżował dwie piosenki: "Bądź wyłącznie dlatego" i "Zaczynajmy kochanie". Michał Sikorski w perfekcyjny sposób zaaranżował piosenki "Ku słońcom", "Gdybyś tak jednak", "Ty nie jesteś ty bywasz", "Przeszczepione serce" i "W rytmie bolera". Dodali elementy i inne melodie, których być może sam bym nie wymyślił.

- Co jeszcze jest z Waszego punktu widzenia istotne?


- Piotr Selim: Cieszę się, że to płyta w pełni autorska. Wybraliśmy piosenki, które są nasze od początku do końca. Wydaje mi się, że rzadko zdarza się taka spółka kompozytorsko-autorska, która cały album nagrywa z własnymi autorskimi piosenkami.
- Hanna Lewandowska: Najważniejsze jest to, że płyta jest. Inni soliści Federacji dawno nagrali już swoje płyty. Piotrek pozostawał jedyną osobą, która nie mogła się do tego zmobilizować. Co prawda płyta Joli Sip ukazała się na rynku równolegle z płytą Piotrka, ale została ona nagrana 12 lat temu. Zatem Piotrek był jedynym wokalistą, który nie miał do tej pory swojej płyty. Wynikało to z tego, że jest zaangażowany w wiele różnych projektów i nie miał czasu zarejestrować materiału, który istnieje już od dość dawna. Co więcej, w tej chwili mamy materiał na kolejne dwie płyty, jednak nie wyobrażam sobie, że będzie czas i możliwości, aby nagrać je w najbliższej przyszłości. Każdy z artystów tworzących Federację z założenia musi prowadzić swoją solową działalność i nagrywać swoje płyty, zatem Piotr Selim również ma już swoją płytę i bardzo się z tego cieszymy.
 
Rozmawiała: Teresa Drozda.
 
 
Listopad 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
2
28

Nadchodzące wydarzenia


23
Lis
2017
18:00
23 listopad 2017 18:00
KDK - Kutno, ul. Żółkiewskiego 4/CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1
XIII Ogólnopolski Festiwal Jeremiego Przybory Stacja Kutno 19 listopada (niedziela)CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1godz. 18.00 - [...]
23
Lis
2017
18:30
23 listopad 2017 18:30
Wawerskie Centrum Kultury - Warszawa, ul. Żegańska 1a
Teresa Drozda opowiada o osobie i twórczości Marii Czubaszek. Spotkanie w cyklu "Radiowe perełki". Wstęp [...]
23
Lis
2017
19:30
23 listopad 2017 19:30
Kalinowe Serce - Warszawa, ul. Krasińskiego 25
Koncert DGZZ, czyli Daniel Gałązka z zespołem.
24
Lis
2017
18:00
24 listopad 2017 18:00
KDK - Kutno, ul. Żółkiewskiego 4/CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1
XIII Ogólnopolski Festiwal Jeremiego Przybory Stacja Kutno 19 listopada (niedziela)CTMiT - Kutno, ul. Teatralna 1godz. 18.00 - [...]
24
Lis
2017
19:00
Koncert
24 listopad 2017 19:00
Miasto Ogrodów im. Krystyny Bochenek CKK - Katowice pl. Sejmu Śląskiego 2
10 czerwca 2017 roku minęło 10 lat od nagrania przez zespół Raz Dwa Trzy kultowego albumu pt. [...]
 

Wspierane przez iCagenda

Facebook

SFbBox by enter-logic-seo.gr

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2017
Projekt i wykonanie CFTB.PL