Strefa Piosenki

Jak śpiewano Osiecką u Osieckiej w Sopocie
Specjalnie dla Strefy Piosenki pisze Beata Bonik:

Pamiętajmy o OsieckiejSopocki Teatr Atelier w lecie rozkwita: ciekawy repertuar i znakomici artyści przyciągają tłumy widzów. Jedną z imprez, która co  roku cieszy się ogromnym zainteresowaniem, jest Konkurs na interpretację piosenek Agnieszki Osieckiej. Tak było i tym razem. Maleńka sala pełna po brzegi, dostawki na każdym wolnym miejscu, a mimo to dziesiątki zawiedzionych miłośników Osieckiej odchodzą od kasy z rozczarowaniem – biletów brak! Doprawdy nie wiem, jakim szczęśliwym zrządzeniem losu udało mi się zdobyć upragnioną wejściówkę. Miałam więc możliwość obejrzenia finalistów XIII Edycji Konkursu "Pamiętajmy o Osieckiej", którzy zakwalifikowali się do drugiego etapu, zaś w Sopocie uczestniczyli w warsztatach i przygotowywali się do kolejnych koncertów.   
Jedną z nagród wręczanych w Sopocie jest Nagroda Publiczności. Muszę się przyznać, że ja swojego głosu nie oddałam. Powód banalny – chciałam zachować kartkę z notatkami... Ale, choć mojego głosu nikt już nie weźmie pod uwagę, pozwolę sobie ujawnić moje "typy".
 

Czytaj całość
 
Wprowadzenie do ekstatycznego życia i cierpienia Edwarda Stachury... - Jarosław Markiewicz
Wprowadzenie do ekstatycznego życia i cierpienia Edwarda Stachury, a także próba teorii tak zwanego obłędu i tak zwanej śmierci - pisze Jarosław Markiewicz

Edward StachuraRzecz dzieje się na jednym z wielu wrocławskich mostów, około roku 1960, na pierwszej stronie debiutanckiego tomu Stachury Jeden dzień:
Ja mam takie dwa patrzenia... pochylałem się nad poręczą utkwiwszy spojrzenie w wodę, którą z początku widziałem a później już nie, bo jedno z tych moich patrzeń to jest takie nicniewidzenie, zapominanie się oczami, zapadanie się w leje, które muszą być po drugiej stronie oczu.

Te leje po drugiej stronie oczu, to spojrzenie w głąb przeciwstawione jest drugiemu patrzeniu, które jest:
rozbiegane na wszystko, bo nigdy nie wiem co począć z oczami. Podobnie jak z palcami, więc albo palę papierosa patrząc w coś uporczywie, to znaczy nic nie widząc, zapadając się w leje, które muszą być po drugiej stronie oczu, albo trzymam ręce w kieszeniach i wtuliwszy głowę w gniazdo ramion idę kołysząc się na prawo i lewo z rozbieganymi oczami.
 

Czytaj całość
 
Pozytywne zadziwienia - III Festiwal Piosenki Innej
Specjalnie dla Strefy Piosenki pisze Barbara Radziszewska:

III Festiwal Piosenki InnejW 2008 roku Piotr Szauer zasłużył na moje uznanie. Było to dwa lata i dwie edycje Festiwalu Piosenki Innej temu. Zaimponowało mi wtedy zaangażowanie, z jakim podszedł do nagłośnienia medialnego Festiwalu organizowanego w tak niewielkiej miejscowości jak Lubawa. Wtedy, na informacje zapowiadające Festiwal, natrafiałam w różnych miejscach w internecie, i miałam świadomość tego, że ciężko znaleźć organizatora, patronów medialnych i sponsorów, dla idei, którą ma się wyłącznie w głowie. Siła z jaką młody człowiek forsował wymyślony przez siebie Festiwal, składający się "innych" piosenek, nie pozwoliła mi na zadawanie żadnych pytań w tym zakresie, nawet sobie. Po prostu trzymałam kciuki. II Festiwal Piosenki Innej zadziwiająco szybko wpisał się w kalendarium letnich imprez, natomiast III Festiwal Piosenki Innej miałam okazję zobaczyć.
 

Czytaj całość
 
Błogosławiony niedosyt Stachury - pisze Beata Bonik
Piotr Machalica śpiewa piosenki Edwarda StachurySpecjalnie dla Strefy Piosenki o spektaklu "Piotr Machalica śpiewa piosenki Edwarda Stachury" w Teatrze Atelier w Sopocie (2 lipca 2010) pisze Beata Bonik:

W minionym 2009 roku, ze względu na trzydziestą rocznicę śmierci Edwarda Stachury, miało miejsce wiele zdarzeń artystycznych, które przypomniały twórczość tego niezwykle popularnego przed laty poety. Teatr im. Adama Mickiewicza w Częstochowie przygotował spektakl "Stachura", który – pod zmienionym tytułem "Piotr Machalica śpiewa piosenki Edwarda Stachury" – był prezentowany w wielu miastach Polski. Dyrekcja sopockiego Teatru Atelier tym właśnie spektaklem postanowiła rozpocząć tegoroczny letni sezon. Przyznam, że trochę zaskoczył mnie ten niedosyt Stachury i gdyby nie przypadek, raczej nie zdecydowałabym się na wyprawę do teatru. I przyznam jeszcze, że podstawowym argumentem "za" było nazwisko Piotra Machalicy. A okazało się, że to błąd! Potężny błąd!
 

Czytaj całość
 

n Strefa Piosenki © Teresa Drozda 1999-2006 | for design © WojD 2006 | Powered by Joomla