22. OFPA w Rybniku - piosenka autorska i ukulele

środa, 28 luty 2018

Od kilku lat rozpoczynam "sezon festiwalowy" w Rybniku. I od kilku lat Ogólnopolski Festiwal Piosenki Artystycznej stawia poprzeczkę bardzo wysoko i wyznacza pewien trend na cały przyszły festiwalowy rok. W tym roku nic się pod tym względem nie zmieniło, chociaż paradoksalnie w rybnickim konkursie zmieniło się bardzo dużo.

Dwa lata temu, na jubileusz 20-lecia, OFPA wyruszyła w teren. Eliminacje odbywały się w największych miastach kraju, w których jury pod przewodnictwem Jana Kondraka wyszukiwało najciekawsze osobowości, piosenki i ich interpretacje. W tym roku powrócono do formuły eliminacji Konkursu Krajowego w Rybniku, w siedzibie Fundacji PGE Energia Ciepła. Zatem tym razem nie OFPA do konkursowiczów, ale konkursowicze wybrać musieli się do Rybnika. I może dlatego, że to dość daleko z wielu zakątków Polski, z zadeklarowanych blisko 130 uczestników, na przesłuchaniach pojawiły się 83 osoby. Spośród nich jury w składzie: Maria Meyer, Stefan Brzozowski i Jacek Wójciki, wybrać musiało 10 finalistów Konkursu Krajowego.

I tak jak jury bacznie przysłuchiwałam się przez dwa dni (15 i 16 lutego 2018r.) piosenkom śpiewanym przez debiutantów. Skupiona na tym, co mają nam do powiedzenia. Zaintrygowana jak zaprezentują się osoby, które słyszałam już w innych miejscach i za które trzymam kciuki już od kilku lat. Często po prostu ciekawa drugiej piosenki, której tytuł wyczytałam sobie na karcie zgłoszeniowej. A chwilami też rozżalona, że tej prostej ciekawości zabrakło jurorom.

Staram się jednak zrozumieć te dwa światy – dwie strony przesłuchań – może faktycznie trudno wzbudzić zaciekawienie profesjonalistów, gdy jest się kolejną osobą akompaniującą sobie na ukulele. Ten niewielki instrument to fenomen ostatnich miesięcy. Wszyscy uczą się na nim grać. Staram się rozumieć i przyjmować wszelkie "mody", za którymi podążają młode pokolenia artystów. Formuła OFPA jest taka, że akompaniament może być wykonywany tylko na jednym instrumencie. I jako ten jeden instrument ukulele sprawdziło się średnio, ponieważ ze względu na jego konstrukcję i sposób grania na nim, większość piosenek brzmiała bardzo podobnie. Nawet teraz, gdy przeglądam zdjęcia z konkursu, widzę, że tych ukulele było zaledwie kilka, a wydawało się, że jest ich znacznie, znacznie więcej. Mnie to raczej rozbawiło, ale może jurorzy mieli z tym ciut większy problem. Dla mnie ukulele to ważny, współczesny trend w twórczości młodych ludzi.

Zawsze zwracam też uwagę na repertuar. W tym roku konkursowicze najchętniej śpiewali swoje autorskie piosenki. Na drugim miejscu znalazła się klasyka – piosenki z tekstami Jeremiego Przybory. Wśród nich jedno wykonanie z gitarą piosenki duetu Przybora-Wasowski zasłużyło na szczególne uznanie: Andrzej Dębowski zaśpiewał cudownie lekko, z wdziękiem, energią i humorem piosenkę "Mambo Spinoza". Publiczność zareagowała wspaniale na to wykonanie. Jednak jurorzy nie poprosili artysty o drugą, autorską piosenkę, a szkoda, bo Andrzej jest też świetnym autorem, który w swoich piosenkach wyśpiewuje pełne opowieści, z puentą.

Oprócz Andrzeja Dębowskiego szansę dałabym też Kamilowi Owczarkowi, który otrzymał wyróżnienie podczas 20. OFPA. To młody artysta, akompaniujący sobie na wiolonczeli. Ze świetnymi pomysłami i takimż warsztatem. Zaczął od komponowania muzyki do tekstów obcych, ale coraz częściej śpiewa piosenki autorskie. Takie zestawienie utworów przygotował również na tegoroczny konkurs w Rybniku.

Maciek Ogrocki z ukulele i nieregulaminową harmonijką. Nawet jeśli nie był to występ "na finał", to jednak w tym młodziutkim wykonawcy było coś wartego zapamiętania. Chyba do dziś nie wiem, czy jego luz na scenie był wynikiem doświadczenia czy właśnie niedoświadczenia. Czy jest pełnym energii zakręconym pozytywnie freakiem, czy profesjonalistą, który na scenie perfekcyjnie udaje swoje niedoświadczenie. Zaśpiewał piosenkę autorską oraz swoją kompozycję do Erotyku Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.

Janusz Ochocki akompaniujący sobie na gitarze, nie wypominając, chyba jeden z najstarszych uczestników konkursu. Ale nie to sprawiło, że go zapamiętałam. Warto wspomnieć o zaśpiewanym przez niego z urokiem osobistym autorskim tautogramie zatytułowanym "Zdarzenie". Może było to trochę naciągane, jednak wszystkie słowa w piosence zaczynały się na literę Z.

Agnieszka Szumańska – guitalele i autorska lekka piosenka o miłości pt. "Jeż". Zaśpiewana z pewną dozą nieśmiałości. Ciepła i melodyjna. Bardzo podobnie zaśpiewała Iga Kondraciuk (akompaniując sobie na ukulele, a jakże). Piosenka pt. "Zasiadam do stołu". W obu tych piosenkach była szczerość, uśmiech, powiew świeżości i lekkość wykonań, czyli to czego Strefa zawsze szuka, ciekawa byłam drugich piosenek.

Paulina Szatkowska – dziewczyna z przepięknym wokalem i nieszczególnie dobrze dobranymi piosenkami. Przerobione niefortunnie "Tango kat" Przybory i Wasowskiego oraz autorska piosenka, która kompletnie nie przypadła mi do gustu. Jednak głos piękny, trochę brudny, mocny i głęboki. Będę jej wypatrywać w innych konkursach.

Karolina Micor – od kilku lat pojawiająca się na festiwalowych scenach, laureatka wielu konkursów. Do tej pory częściej sięgała po klasykę polskiej piosenki, w Rybniku zaśpiewała własne. Warto było usłyszeć świetne, wykonane w sposób absolutnie profesjonalny "Ataki" i chcieć więcej.

Zofia Imiela – pełny profesjonalizm, artyzm i wreszcie trochę koloru na scenie. Zza fortepianu widać było burzę blond włosów oraz kolorowy szal. Wykonała dwie autorskie piosenki: "Album" i "Świat koło mnie lata". Wszystko się w tym krótkim występie zgadzało. Nazwisko zobowiązuje.

Miruna Chypś – rockowo powróciła na konkursową scenę. Dokładnie 10 lat temu duet Panny z Turku, które tworzyła razem z Joanną Gogulską zajęły I miejsce na 44. Studenckim Festiwalu Piosenki. To nie pierwszy taki powrót na rybnickiej scenie, wystarczy sięgnąć po takie nazwiska finalistów OFPA jak np. Jacek Musiatowicz czy Tomek Wachnowski. To również bardzo udany powrót, mocny akcent dojrzałej artystki.

Wojciech Szumański piosenką "Święto Grażyny, czyli piosenka na Dzień kobiet" wzbudził wielką sensację. Jest to piosenka bardzo "na czasie", bo opowiada o Januszu i Grażynie. Pojawiają się w niej również dzieci: Dżesika i Brajanek. W ciągu roku piosenkę na oficjalnym profilu młodego youtubera miała ponad 312 tys. odsłon! My słyszeliśmy ją po raz pierwszy, dlatego śmiali się chyba wszyscy zgromadzeni na widowni.

Warto podkreślić, że po raz kolejny zaobserwować można było w Rybniku cień wzajemnego zainteresowania wśród uczestników konkursu występami konkurentów. Bo przecież nie można tworzyć dobrych rzeczy i nie odnosić się do klasyki, ale i tego, co powstaje tu i teraz w danym pokoleniu. Każdy ocenić wtedy może sam, to co wydarzyło się podczas konkursowych dni, nie musi opierać się na wyborach jury, które ostatecznie zadecydowało, że w Finale znajdą się następujące osoby: Barbara Piotrowska, Weronika Kryczka, Miruna Chypś, Anna Zawadzka, Wojciech Szumański, Mateusz Deskiewicz, Łukasz Juszkiewicz, Bogumiła Kucharczyk-Włodarek, Marta Wachowicz-Kura i Piotr Zubek.

Jak łatwo zauważyć dwa nazwiska nam się pokryły, to i tak nieźle w momencie, kiedy do słuchania używa się kompletnie innych filtrów i innego "klucza".

Finałowa dziesiątka zaśpiewała w sobotę (17 lutego 2018r.) podczas finału Konkursu Krajowego. Oceniało ją jury w składzie powiększonym o Joannę Lewandowską i Jana Kantego Pawluśkiewicza. Werdykt znaleźć można w naszej zakładce "Festiwale/Werdykty". Tradycyjnie już koncert finałowy prowadził Roman Czejarek. Jak zwykle zrobił to z klasą i wdziękiem. Po raz kolejny udowodnił swój profesjonalizm w pracy z ludźmi, którzy mają trochę mniejsze doświadczenie sceniczne. Nie ma u niego miejsca na improwizację. Każda wypowiedź o uczestniku konkursu jest przygotowana, bo wcześniej poświęcił im czas, każdemu z osobna. Pojawił się na próbie, zainteresował się, dlatego jego prowadzenie jest później interesujące dla publiczności, która licznie przybyła na Koncert Finałowy posłuchać zupełnie nieznanych sobie artystów. Poprowadzenie takiego koncertu to rzadka umiejętność, a Roman Czejarek ją posiadł, co udowadnia od lat.

Zatem OFPA jak co roku zawiesza poprzeczkę bardzo wysoko i artystycznie i organizacyjnie. Biuro organizatora podczas całego Festiwalu działa sprawnie i z uśmiechem. Niezależnie od tego, czy z problemami przychodzi Strefa, która ma już trochę status VIP, czy uczestnik, czy słuchacz. Każdy zostaje miło i profesjonalnie przyjęty, poinformowany, pokierowany we właściwe miejsce. Cała przestrzeń Fundacji PGE zamienia się w festiwalową strefę piosenki. To fajne uczucie.

Duży plus organizatorom należy przyznać również za współpracę z mediami i potrzebę dokumentowania tego, co się dzieje przez wszystkie dni Festiwalu. Na OFPA zawsze jest fotograf, kamera, rejestracja dźwięku. Są przedstawiciele redakcji lokalnych mediów, ale też podczas tegorocznego Festiwalu w nocy z soboty na niedzielę audycję na antenie Programu 1 Polskiego Radia wprost z siedziby Fundacji prowadziła Teresa Drozda przy wsparciu Romana Czejarka i Jana Kondraka. Medialny szum w dzisiejszych czasach wydaje się niezbędny. Nie wystarczy robić i trwać w przekonaniu, że robi się coś najlepszego. Trzeba jeszcze przekonać o tym ludzi, potencjalnych uczestników konkursu i słuchaczy. Chociaż oczywiście mnie przekonywać już nie trzeba, wiem że organizatorzy OFPA pomimo wszelkich przeciwności robią kawał dobrej roboty, więc pozostaje mi o tym głośno mówić i trzymać kciuki za kolejne lata!

Barbara Radziszewska

Artykuł powstał dzięki pasji i zaangażowaniu autorek serwisu strefapiosenki.pl Nikt nie dostał za niego honorarium. Jeśli tekst przypadł Ci do gustu - odwiedź też nasz sklepik: sklep.strefapiosenki.pl

Może zechcesz wesprzeć artystów, o których piszemy i nasz serwis wybierając coś z jego oferty. Dzięki Twojemu zamówieniu będą mogły powstawać kolejne teksty.

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
10
11
12
18
26
27
28

Nadchodzące wydarzenia

Teatr Ateneum - Warszawa, ul. Jaracza 2
Teat Kwadrat - Warszawa, ul. Marszałkowska 138
Teatr Ateneum - Warszawa, ul. Jaracza 2
Teat Kwadrat - Warszawa, ul. Marszałkowska 138
Dziedziniec Zamku - Olsztyn, ul. Zamkowa 3

Facebook

SFbBox by enter-logic-seo.gr

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2018
Projekt i wykonanie CFTB.PL