Bazuna 2018 – coś starego, coś nowego, coś znad morza, coś z gór…

niedziela, 29 lipiec 2018

Bazuna – coroczny muzyczny wstęp do lata. Okoliczności jak zawsze sprzyjają: koniec czerwca, początek wakacji.  Jeśli nawet nie można anulować codziennych obowiązków, miło jest zrobić sobie weekendową „przerwę na życie” i podążyć tam, gdzie akurat zatrzyma się przegląd na szlaku.

Bazuna to Turystyczny Przegląd Piosenki wędrujący po Kaszubach od 1971 roku. Co prawda często wraca do starych, przyjaznych miejsc, ale też nieustannie szuka nowych. W Owidzu gościł po raz pierwszy. Przyznam, że taki element „nowości” (zwłaszcza gdy od jakiegoś czasu bardziej się wraca niż jeździ na Bazunę) wywołuje pewną ekscytację: jak będzie tym razem? Dziś z przyjemnością mogę powiedzieć, że było wspaniale. Gospodarzem imprezy było Grodzisko Owidz – miejsce, gdzie zrekonstruowano XI-wieczny drewniany gród i gdzie organizuje się wiele imprez kulturalnych, stąd amfiteatr – niezbyt  może średniowieczny, ale za to bardzo funkcjonalny i urokliwy.  Myślę, że żadne zdjęcia nie są w stanie oddać urody tego miejsca: zieleń drzew, niemal baśniowe drewniane palisady i wieże na wzgórzu, w dole wody Wierzycy. I w tym wszystkim scena ze wspaniałą bazunową dekoracją. Co na scenie? Jak co roku – coś nowego, coś starego, coś z gór, coś znad morza.

Nie wiem, czy do nowości można jeszcze zaliczyć wydarzenia zamieszczone w programie pod nazwą „Śpiewajmy razem – z harcerzami na szlaku” i „Piosenki sprzed lat – Śpiewnik Sucharka”, bo choć pojawiły się dopiero przy okazji ubiegłorocznego jubileuszu, chyba trudno już wyobrazić sobie bez nich Bazunę. Piosenka harcerska rozpoczynała piątkowy koncert, ale wracała na scenę przez cały czas trwania imprezy, reprezentowały ją grupy Żywioły Art, Liminis, DH Gdańsk – Śródmieście. Obecność harcerzy na Bazunie wydaje się tak oczywista i naturalna, jak chyba od zawsze oczywiste i naturalne było przenikanie piosenki turystycznej i studenckiej w kręgi harcerskie. Oczywiste jest też, że w tym środowisku piosenka turystyczna powinna czuć się szczególnie dobrze, stąd kolejne, nowe, często bardzo udane utwory. „Śpiewnik Sucharka” to inny sposób przywołania tradycji – pięćdziesiąt lat temu został wydany pierwszy na Politechnice Gdańskiej zbiór piosenek turystycznych i rajdowych z epoki „przedfestiwalowej”. Śpiewnik został zrekonstruowany i wydany w ubiegłym roku, a wspólne śpiewanie piosenek w nim zebranych stanowi niezwykle ciekawy element przeglądu. Ciekawy ze względów sentymentalnych ale i edukacyjnych. Pomyślcie – ponad dwieście piosenek z czasów, kiedy nie było jeszcze „Krajki” , „Jesieni w górach” ani „Piosenki bez tytułu”. A jednak się śpiewało!

Teraz także się śpiewa i uwierzcie mi, że repertuar ogniskowych spotkań jest tu wielce imponujący. Tak naprawdę Bazuna to jedno wielkie śpiewanie, od wieczora do rana, od rana do wieczora.  Rzecz w tym, że nie można być wszędzie i trzeba dokonywać bolesnych wyborów. My zdecydowaliśmy się pozostać przed sceną, wybraliśmy słuchanie. Było warto. Chyba o każdym z gości mogłabym napisać oddzielny artykuł, ale że okazja nie po temu, ograniczę się do garstki ogólników, za co z góry przepraszam. Jak co roku w programie znaleźli się wykonawcy, którzy na Bazunie obecni są zawsze oraz tacy, którym zdarzyło się dotrzeć tu po raz pierwszy. Najbardziej spektakularnym debiutem tegorocznej Bazuny był sobotni koncert Lubelskiej Federacji Bardów. Grupa w czteroosobowym składzie (Katarzyna Wasilewska, Jan Kondrak, Marek Andrzejewski i Piotr Selim) przedstawiła garść najpopularniejszych piosenek – jak zawsze perfekcyjnie i z wielką klasą. Piszę „garść”, bo wydawało się, że pojawili się na scenie zaledwie na chwilę, a przecież był to ponad godzinny, bardzo solidny koncert. Inny bazunowy debiut to piątkowy koncert Marcina Skrzypczaka, artysty młodego ale mogącego poszczycić się już poważnymi sukcesami. Taka rekomendacja zawsze prowokuje szczególny odbiór, raczej krytyczny, ale muszę powiedzieć, że zdecydowanie podzielam wszystkie jak najlepsze opinie  i bardzo się cieszę, że nareszcie miałam okazję usłyszeć Marcina na żywo. Z wielką przyjemnością słuchało się też piosenek Pawła Orkisza, i tych powszechnie znanych – „Piosenka z szabli” czy „Przechyły” – i tych może mniej osłuchanych, utworów autorskich i tłumaczonych. Świetnie wypadł koncert Jerzego Filara z zespołem, znakomicie zagrała grupa Bez Jacka, której widownia długo nie pozwalała zejść ze sceny. Sobotni nocny maraton zamykali (już po północy czyli w niedzielę) Słodki Całus od Buby, EKT i Supertrio. Można powiedzieć: im dalej w noc, tym więcej klasyki. Muzycy Supertio, kwartetu w składzie Krzysztof Jurkiewicz, Łukasz Majewski, Łukasz Nowak i Adam Marańda, który ukonstytuował się z okazji ubiegłorocznego jubileuszu,  przypomnieli – tradycyjnie już – największe turystyczne przeboje. Przypomnieli też o tych, po których tu, na tym brzegu Bytu, pozostały niestety tylko piosenki.

Jak podsumować tegoroczną Bazunę? Mam wrażenie, że była wyjątkowo poetycka.  Nie chodzi o to, że było melancholijnie i smętnie. Wręcz przeciwnie. To raczej uczucie szczególnej aury, możliwość wejścia w inny wymiar dostępny jedynie przy szczęśliwym zderzeniu słowa i muzyki. A może to jedynie kwestia mojego  stanu ducha i umysłu? Ale przecież wśród bywalców Bazuny coraz więcej jest artystów, którym bliskie są rejony poetyckie, że wspomnę jeszcze o Carynie, Łukaszu Majewskim, czy grupie Zdążyć Przed Północą.

A co z konkursem i werdyktem jury? Ta część Bazuny przebiegała w tym roku bardzo sprawnie i spokojnie. Wśród zaprezentowanych utworów było kilka tekstów poetyckich, poza tym sporo piosenek utrzymanych w konwencji studencko – turystycznej: afirmacja świata i wędrówki – po górach, po morzach, po niebie. Lista laureatów jest jak zawsze długa, poczynając od tzw. „złotej dwudziestki” obejmującej w tym roku osiemnaście tytułów. Szczegóły jak zwykle na stronie Bazuny - polecam, ciekawa lektura. Ja zwrócę tylko uwagę na grupę Eloheh, która zdobyła tytuł najlepszego wykonawcy i zaproszenie na 51.OTGPS, wraz z zespołem Na Piątym Progu, wyróżnionym również za najlepszą piosenkę o walorach turystycznych, oraz laureata Nagrody Publiczności - Harcerską Grupę Artystyczną LIMINIS. Warto też dodać, że do długiej listy nagród i wyróżnień dołączyła nagroda Kraina Serdeczności Staszka Wawrykiewicza, którą otrzymali Żeglarze Odważnego Serca. Ogółem, poza „złotą dwudziestką”, rozdano dziewięć nagród i sześć wyróżnień oraz dużo dobrego humoru i życzliwości ze strony Jury.

Bazuna wyrusza na szlak z końcem czerwca, ale wędruje przez cały rok. Pod koniec sierpnia będzie można ją spotkać w Stanicy Wodnej we Wdzydzach – może zajrzycie?

Beata Bonik

 

46. Ogólnopolski Turystyczny Przegląd Piosenki Studenckiej Bazuna odbył się między 29 czerwca a 1 lipca 2018 - Grodzisko-Owidz.

Artykuł powstał dzięki pasji i zaangażowaniu autorek serwisu strefapiosenki.pl Nikt nie dostał za niego honorarium. Jeśli tekst przypadł Ci do gustu - odwiedź też nasz sklepik: sklep.strefapiosenki.pl

Może zechcesz wesprzeć artystów, o których piszemy i nasz serwis wybierając coś z jego oferty. Dzięki Twojemu zamówieniu będą mogły powstawać kolejne teksty.

Pn Wt Śr Cz Pt So N
6
7
8
9
11
13
21
23
24
27
31

Nadchodzące wydarzenia

Park im. Marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego - Warszawa
Opera i Filharmonia Podlaska - Białystok, ul. Odeska 1
Park im. Marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego - Warszawa
Teatr Atelier - Sopot, al. Mamuszki 2
Teatr Atelier - Sopot, al. Mamuszki 2

Facebook

SFbBox by enter-logic-seo.gr

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2018
Projekt i wykonanie CFTB.PL