Basia Stępniak-Wilk o płycie "Obce kraje"

wtorek, 18 grudzień 2007
- Moja nowa płyta nosi tytuł "Obce kraje". Z obcymi krajami kojarzą się zwykle jakieś wakacje i miłe rzeczy, że jest ciepło lub że można tam wyemigrować i zarobić bardzo dużo pieniędzy.

- ... ale mogą kojarzyć się również z tym, że coś nas zaskoczy i będzie tam coś nieprzyjemnego, bo obcego...

- Masz rację, ale "Obce kraje", tytułowa piosenka płyty, traktuje o tym, czy warto uciec stąd czy lepiej oswoić tę przestrzeń i zostać. W piosence pozostawiam tę kwestię bez odpowiedzi, chociaż być może z małą podpowiedzią.
Obce kraje pojawiają się również na tej płycie w innych utworach. Płyta jest trochę o podróżowaniu, o tym, że można gdzieś odlecieć, pojechać pociągiem lub popłynąć. Jest tam trochę piosenek, w których pojawiają się woda, chmury i obłoki, albo gdzie jest zasypany śniegiem peron, ale są też piosenki o krajach o wiele bardziej obcych. Niektórych krajów nie jesteśmy sami w stanie określić ponieważ stanowią jakąś naszą drugą osobowość i są czymś za czym tęsknimy albo czego się w sobie boimy. Płyta zawiera również utwory traktujące o świecie, o którym nikt z nas w zasadzie nic nie wie i chyba nigdy się nie dowie. Próbuję odpowiedzieć na pytanie, co może się nam i z nami stać po tej drugiej stronie, w zaświatach, czy będzie tam lepiej, czy gorzej. Wydaje mi się, że płyta "Obce kraje", chociaż zawiera piosenki bardzo poważne i refleksyjne, nie jest płytą smutną. Raczej refleksyjną i liryczną. Mój przyjaciel, jeden z jej pierwszych słuchaczy, powiedział, że to płyta zmysłowa.
Mam taką nadzieję, że każdy kto myśli o podróży – jakiejkolwiek – realnej lub metaforycznej, na mojej płycie znajdzie chociaż jedną piosenkę, z którą będzie mu "po drodze".

- Opowiedziałaś o warstwie metaforycznej, filozoficznej, a jak z muzyką?

- Powiem szczerze, że sama jestem przerażona materiałem zgromadzonym na płycie ponieważ są tam piosenki w przeróżnych aranżacjach. Po raz pierwszy zdecydowałam się na wykorzystanie sampli i lupów, ale nie dałam się zdominować.
Płyta to miszmasz: jest bardzo wesoło, kabaretowo, jest piosenka "To był blondyn", ale są też utwory półszeptane i półopowiadane. Płyty trzeba posłuchać, bo ja sama materiału na niej zgromadzonego jeszcze nie umiem ogarnąć. Płyta powstawała w ciągu miesiąca. Nagrałam ją, zamknęłam i teraz gdy jej słucham mam różne zastrzeżenia i nie mam chyba jeszcze ulubionej piosenki.

- To słuchacze ocenią, która piosenka będzie ich ulubioną. A skoro powiedziałaś o lupach i nastrojach, powiedzmy jeszcze o głosach gościnnych, które pojawiły się na płycie.

- Swoich głosów tej płycie użyczyli bardzo specjalni goście. Jedną z piosenek już być może część słuchaczy zna, ponieważ pojawiła latem na antenach wybranych rozgłośni radiowych. To mój duet z Andrzejem Poniedzielskim - "Bossanowa z Augustowa". Drugi niezwykły głos pojawiający się na "Obcych krajach" to  głos Pana Wojciecha Manna, który lekko sprzeciwia się wiośnie, mówiąc jej „nie”. Pytałam go prywatnie, czy ma coś przeciwko wiośnie i powiedział, że absolutnie nie. Piosenka jest żartobliwie prowokacyjna, a Pan Mann dostosował się do konwencji mojego tekstu. Na płycie są bowiem tylko i wyłącznie moje teksty, bo tak lubię. Jestem bardzo egocentrycznym wykonawcą, któremu rzadko zdarza się śpiewać teksty innych autorów. Również kompozycje na płycie "Obce kraje" w większości są moje, pojawiają się też kompozycje Marcina Partyki (niezwykle uzdolnionego pianisty i kompozytora) oraz Olka Brzezińskiego (kompozytora "Bombonierki", którą zna niespodziewanie wiele osób).
Do płyty dołączony jest też teledysk  "Bombonierki" - i dzięki temu Grzegorz Turnau, który zaśpiewał ze mną tę piosenkę, także jest gościem "Obcych krajów". Teledysk nakręciliśmy w grudniu ubiegłego roku w Krakowie. Dostępny jest na wielu stronach internetowych, chociaż nikomu go nie udostępniałam, ale myślę, że  przyjemnie będzie mieć go na własność na płycie. W napisach pojawiają się nazwiska wszystkich przyjaciół i dobroczyńców, znajomych i nieznajomych, którzy w nim statystowali za tabliczkę czekolady...

- Bardzo smaczna historia... Mnie zaintrygowała mnie jeszcze jedna rzecz... o piosence tytułowej  powiedziałaś, że dotykasz w niej spraw poniekąd bieżących, wyboru: życie tu czy gdzieś tam, jak sobie znaleźć miejsce we własnym kraju. Dobrze Cię zrozumiałam?


- Tekst piosenki "Obce kraje" rodził się trochę dziwnie. Najczęściej swoje teksty piszę jednym "pociągnięciem", natomiast ten tekst rodził się w bólach i miał wiele wersji. Najpierw myślałam, że to będzie taka impresja, wakacyjna i bardzo lekka. Miało być o tym, jak przeglądając kolorowe katalogi wierzymy, że tydzień na Rodos zmieni nasze życie i naładuje akumulatory na następny rok. W miarę pisania i przeróbek, których było bardzo dużo, ten tekst zrobił się inny. Bardzo chciałam, żeby muzykę do niego napisał Olek Brzeziński, bo wydawało mi się, że on to najlepiej zrozumie. Olek napisał jedną muzykę. Nie przesłuchałam nawet do połowy i od razu oddałam mu ten plik dźwiękowy mówiąc, że na pewno nie o tym myślałam. To była wersja poważnie traktująca muzycznie temat przewodni utworu. Druga napisana przez niego muzyka była kompletnie inna, bardziej wesoła. Nosiłam się z nią dwa dni i stwierdziłam, że również nie pasuje do mojego tekstu. I właściwie zrezygnowałam z tej piosenki. Aż zdarzyło się tak, że jechałam pociągiem wraz z bardzo młodymi żołnierzami, którzy właśnie wyszli z wojska i dali ostro popalić wszystkim pasażerom. Wtedy mnie natchnęło. Jeszcze w pociągu, dojeżdżając z Warszawy do Krakowa, wyciągnęłam tekst, który z nadzieją nosiłam w torebce i w ciągu kwadransa go skończyłam, wymyśliłam sobie muzykę, i rzutem na taśmę nagrałam tę piosenkę. Bardzo się z tego cieszę.
Tytuł "Obce kraje" pasuje nie tylko do tej piosenki, ale do całej płyty. Myślę, że zbiera wszystkie wątki, jakie kołatały mi się w głowie, kiedy pisałam piosenki na tę płytę.

Rozmawiała: Teresa Drozda.
 
 
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
13
14
15
20
26
28

Nadchodzące wydarzenia

Muszla koncertowa w parku zdrojowym - Głuchołazy, ul. Parkowa
Loch Camelot - Kraków, ul. św. Tomasza 17
Teatr Atelier - Sopot, al. Mamuszki 2
Kalinowe Serce - Warszawa, ul. Krasińskiego 25

Facebook

SFbBox by enter-logic-seo.gr

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2018
Projekt i wykonanie CFTB.PL